Imago Poloniae

Wystawa jest prezentacją zbiorów wybitnego kolekcjonera Tomasza Niewodniczańskiego, który mieszkając w Niemczech zgromadził zbiór bezcennych archiwaliów związanych m.in. z Polską i jej historią.

Tomasz Niewodniczański zatytułował swoją wystawę Imago Poloniae (co możemy tłumaczyć jako "obraz" bądź "wizerunek" Polski), odwołując się do uniwersalnej tradycji kultury europejskiej, której nośnikiem przez stulecia był język łaciński.

Wystawa w Zamku Królewskim w Warszawie obejmuje blisko dwa tysiące eksponatów, które są zaledwie częścią tego wspaniałego zbioru. Składają się one na panoramiczny obraz dziejów Polski utrwalimy w dokumentach, listach, mapach i widokach, starodrukach, rękopisach. Wśród archiwaliów szczególnie cenne są dokumenty królewskie i dokumenty związane z historią literatury polskiej min. listy Adama Mickiewicza, Czesława Miłosza, Witolda Gombrowicza, rękopisy utworów literackich, książki z dedykacjami wybitnych osobistości. Polska publiczność mogła już kilkakrotnie obejrzeć fragmenty kolekcji dr Tomasza Niewodniczańskiego. W 1981 roki w Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego prezentowano 350 dawnych map Polski z jego zbiorów, w 1989 i 1993 roku w Muzeum Literatury w Warszawie pokazano rękopisy związane z Adamem Mickiewiczem, a w 1996 roku w Archiwum Głównym Akt Dawnych wybrane rękopisy i dokumenty. Wystawę uzupełnia obszerny dwutomowy katalog wydany w językach - niemieckimi polskim, gdyż od kwietnia do czerwca 2002 wystawa była pokazywana w Państwowej Bibliotece Fundacji Dziedzictwa Pruskiego w Berlinie. Patronat nad wystawą objęli Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej - Aleksander Kwaśniewski i Prezydent Republiki Federalnej Niemiec - Johannes Rau. Komisarzem wystawy ze strony Zamku jest p. Anna Kuśmidrowicz-Król

Imago Poloniae można oglądać w salach wystawowych na drugim piętrze Zamku Królewskiego w Warszawie od 14 listopada do końca grudnia 2002 r Po zakończeniu pokazu warszawskiego zostanie zaprezentowana w Muzeum Narodowym w Krakowie, a następnie w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu. (K.B.)

Moja kolekcja

(fragmenty tekstu załączonego do katalogu wystawy)

Tomasz Niewodniczański

Jestem kolekcjonerem od urodzenia. Jako uczeń zbierałem głównie znaczki pocztowe, później dawne pieniądze papierowe. Wszystko to było właściwie zabawą w kolekcjonerstwo. Dopiero wiele lat później, na początku lat siedemdziesiątych, po emigracji z Kraju, zacząłem traktować kolekcjonerstwo bardziej poważniej -"zawodowo", co związane było niewątpliwie z faktem opuszczenia Ojczyzny, tęsknotą za nią, jak też i z dawnymi zainteresowaniami historią.

Mapa Europy Środkowej, Martin Waldseemüller, 1513, drzew. kolor

Widok Lublina z dzieła Brauna i Hogenberga "Civitates orbis terranum..." 1617, mdz. kolor

Mapa Księstwa Pomorskiego z czasów wyprawy Stefana Batorego na Moskwę, St. Pachołowiecki, 1580, mdz. kolor

Najważniejszą część mojej kolekcji stanowi zbiór kartografii: dawne mapy i plany, widoki miast i atlasy. Zbieranie jej rozpocząłem w r. 1969 i poświęcałem jej najwięcej czasu, energii i środków finansowych. Dawną kartografię nie tylko zbierałem, ale i próbowałem zrozumieć. W ramach dość ograniczonych możliwości czasowych, wynikających z zaangażowania zawodowego, próbowałem też na tym polu sam pracować naukowo, poświęcając temu każdy wolny czas i urlopy. Odwiedzałem wystawy, seminaria i kongresy. W ramach możliwości starałem się też takie badania organizować i sponsorować. Obok autorskich publikacji z historii kartografii, wydawałem serię Cartographica rarissima, w której zamówieni autorzy, należący do najlepszych fachowców dziedzinie, opisywali najsłynniejsze, unikatowe pozycje mego zbioru kartograficznego

Dotychczas ukazały się w niej dwa tomy, dalsze są w przygotowaniu. Mój zbiór kartograficzny ograniczał się początkowo wyłącznie do map i widoków miast dawnej Polski. Zbiór ten liczy około trzech i pół tysiąca pozycji i zawiera, z pewnymi małymi wyjątkami, większość ważniejszych map Rzeczypospolitej Obojga Narodów opublikowanych przed 1815. Niniejsza wystawa pokazuje wybrane przykłady tego zbioru. W oparciu o ten zbiór i kwerendę, przeprowadzoną w około trzystu bibliotekach i zbiorach na świecie, przygotowuję, od blisko dwudziestu lat, wspólnie z naukowcami, współpracującymi ze mną i sponsorowanymi przeze mnie, opublikowanie pełnego katalogu drukowanych map Polski. Katalog ten ma nie tylko zawierać opisy i podobizny konkretnych map, ale i ich analizę pod względem geograficznym, historycznym jak i bibliofilskim. Dzięki analizie map, a zwłaszcza stwierdzeniu pojawiania się na nich błędnych informacji, katalog próbuje również uwzględnić dotychczas nie odnalezione mapy, których istnienie można wywnioskować, opierając się na założonym przepływie informacji (kilka takich hipotetycznych pozycji dało się później odnaleźć). Publikacja, która tę pracę ma wkrótce zakończyć nosi roboczą nazwę IMAGO POLONIAE.

Od kilku lat rozszerzyłem moje poszukiwania kolekcjonersko-kartograficzne poza tereny dawnej Rzeczypospolitej (rozumianej historycznie tzn. z mapami dawnych Prus Wschodnich, Śląska, Inflant, i Ukrainy) o rzadkie mapy innych krajów. Obok map przedstawiających całe Niemcy (Germanię)-zbiór liczy już blisko tysiąc pozycji - zbieram również mapy Luksemburga (ok. 200 pozycji), do którego należał do czasu Kongresu Wiedeńskiego Bitburg, gdzie mieszkam już 29 lat. Zbieram także bardzo rzadko spotykane mapy wszelkich obszarów świata. Wśród nich jest kilkadziesiąt nadzwyczaj cennych obiektów; zwłaszcza egzemplarze map ściennych, które są jedynymi zachowanymi na świecie, albo są zachowane jeszcze najwyżej w jednej lub dwóch kolekcjach na świecie.

W r. 1976, odkupując od pani Walentyny Janta-Połczyńskiej w Nowym Jorku zbiór dawnych map Polski jej zmarłego męża Aleksandra, otrzymałem od niej ofertę odkupienia również zespołu listów Adama Mickiewicza. Po pewnych wahaniach przystałem na tę propozycję, i tak rozpoczęło się moje zbieranie archiwaliów: rękopisów i dokumentów historycznych. Po odnalezieniu w Paryżu nieznanych dotychczas listów Celiny Mickiewiczowej do męża, związanych ze stosunkiem ich obojga do Andrzeja Towiańskiego, udało mi się je kupić i zainteresować nimi mieszkającą w Portugalii dr Marię Danilewicz Zielińską Z tego kontaktu wynikła wspólna publikacja, wydana w 1989 r. przez wydawnictwo Arkady w Warszawie: Mickiewicziana w zbiorach Tomasza Niewodniczańskiego w Bitburgu, tom 1.

Dzięki licznym audycjom w radiu "Wolna Europa" na temat tej korespondencji, zaoferowany został mi do kupna, za pośrednictwem dr Marii Danilewicz, zagubiony od ponad stu lat notatnik Adama Mickiewicza tzw. "Album Moszyńskiego".

Obiekty do zbiorów kupowane były w zasadzie, z małymi wyjątkami, wyłącznie na Zachodzie. Niestety nic zawsze proweniencja obiektów kupowanych była znana; w pewnych wypadkach nie jest wykluczone, że dostały się one na rynek antykwarski po kradzieży ich z innych zbiorów.

Kolekcja w Bitburgu zawiera wiele pozycji ciekawych i ważnych dla historii Polski omówionych w katalogu i pokazanych na wystawie. Wśród wystawców dokumentów pergaminowych są wszyscy królowie Polski począwszy od Ludwika Węgierskiego. W zbiorach moich znajduje się ~4 pergaminów króla Władysława Jagiełły oraz dokument królowej Jadwigi z przywieszoną pieczęcią, której nic ma żadne archiwum w Polsce. Jest w niej ok. 80 dokumentów króla Zygmunta I Starego, kilka króla polskiego Henryka Walezego, jak i tegoż jako króla francuskiego Henryka III, ponad 100 dokumentów Wettinów, około 70 ostatniego króla Stanisława Augusta (w tym wiele listów odręcznych), około 60 listów cesarza Napoleona dotyczących oddziałów lub spraw polskich itd. Ze współczesnych czasów bardzo obszerna jest grupa listów pisana do i z obozów koncentracyjnych.

Polowanie w Radziejowicach, Franciszek Szewczyk, 1894, akwarela

Do wielkich rzadkości kolekcji pokazanych na wystawie można zaliczyć: przywilej króla Kazimierza Wielkiego wydany 12 V 1364 tj. w dniu założenia przez niego Uniwersytetu Jagiellońskiego, odręczny list króla Stanisława Leszczyńskiego do ks. Ludwika Henryka Bourbon-Condé w sprawie ślubu córki Marii z Ludwikiem XV królem Francji, odręczny list cesarzowej Katarzyny Wielkiej obiecujący stolnikowi litewskiemu Stanisławowi Poniatowskiemu wybór na króla Polski, odręczny list ks. Józefa Poniatowskiego do cesarza Napoleona, ciekawe odręczne dokumenty gen. Tadeusza Kościuszki, dwa dokumenty polskie związane z cesarzem Franciszkiem Józefem, odręczny list kpt. Charlesa de 

Portret króla Zygmunta II Wazy, Aegidus Sadeler wg obrazu Gaspara Rema, 1644-1650, mdz.

Gaulle"a opisujący jego udział w bitwie 15 VIII 1920 pod Warszawą, listypomiędzy gauleiterem Gdańska Albertem Forsterem a szefem Gestapo Heinrichem Himmlerem w sprawie traktowania Polaków, wstrząsające dokumenty terroru komunistycznych sądów doraźnych z pierwszej połowy 1946 r. i wiele innych.

 Pośród obszernej korespondencji Adama Mickiewicza znajduje się min. list poety do Edwarda Odyńca opisujący przyjazd Celiny Szymanowskiej do Paryża cytowany w wielu monografiach wieszcza jak i dokumenty związane z próbą utworzenia Legionu Polskiego, który miałby walczyć u boku Republiki Weneckiej.

Podczas całej mojej działalności kolekcjonerskiej próbowałem zainteresować moimi zbiorami specjalistów różnych instytucji i uczelni krajowych. Doświadczenia w tej dziedzinie okazały się być bardzo rozmaite. Pewne biblioteki w Polsce nie traktowały moich propozycji poważnie, niektórzy uczeni widzieli w moich ofertach tylko szanse finansowej chałtury Mimo złożenia dwóch zespołów fotokopii pergaminów łańcuckich w bibliotece Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego wydaje się, że nikt się tam nimi dotychczas nie zaczął interesować. Z tego powodu zainicjowałem sam akcję ich katalogowania. Mgr Janina Tomaszewicz emerytowany kustosz Biblioteki Książąt Czartoryskich w Krakowie, doskonały specjalista w paleografii łacińskiej i znawczyni starych pergaminów, opracowała je podczas trzykrotnych dłuższych pobytów w Bitburgu. W niedługim czasie przewiduję wydanie tej pracy. Z wielu rozpoczętych projektów publikacji dokumentów bitburskich, udała się właściwie obok Mickiewiczianów tylko jedna: Epistula Cratulatoria, opisana w katalogu i pokazana na wystawie - opracowana przez prof. Ryszarda Ergetowskiego i prof.

Spotkanie cesarza Napoleona I z cesarzem Aleksandrem I na środku Niemna koło Tylży 25 czerwca 1807r. , Le Beaux wg Martineta, Lit. kolor.

Adres gratulacyjny Rady Miasta Krakowa do arcyksiężniczki austriackiej Gizeli z okazji jej zaślubin z Leopoldem ks. Bawarskim, Kraków, 10.IV.1873, akwarele J. Kossaka

Ilustracja do wiersza "Gdy anioł polskich dziejów" W. Tetmajer, akwarela

Karolinę Targosz - opublikowana jako druk bibliofilski w 1992 r. w Warszawie.

Zbieram również starodruki polskie. W Bitburgu są wszystkie wczesne wydania tłumaczeń polskich Biblii, większość herbarzy i wczesnych kronik, cztery różne wydania Pufendorfa itp. Osobny rozdział stanowią druki ulotne z poważnym zespoleni publikacji z okresu "Potopu". i książki z dedykacjami autorów (blisko 800 pozycji). Wśród poloników można tu znaleźć dedykacje Juliusza Słowackiego, Cypriana Kamila Norwida, Józefa Ignacego Kraszewskiego, jak i większości autorów polskich XX wieku.

Na pomieszczenie kolekcji zbudowałem odpowiedni pawilon z magazynem, jak też z bibliotekami podręcznymi osobną dla historii i dla kartografii. Staram się również inwestować w konserwację posiadanych map, dokumentów i książek. Stworzyłem pracownię konserwacji, w której kilkanaście już razy spędzali w Bitburgu wakacje różni polscy specjaliści od konserwacji papieru, pergaminu i skóry, pomagając przy zabezpieczeniu najcenniejszych obiektów mojej kolekcji. Zapoznawało się z tymi zbiorami wielu polskich naukowców z Warszawy, Krakowa, Torunia i Wrocławia w

ramach pobytów stypendialnych, trwających do dwóch miesięcy, w sumie ponad trzydziestu.

Zbliżając się do kresu życia i nękany różnymi chorobami zaczynam się poważnie troszczyć o przyszłość mojej kolekcji Ponieważ żaden z moich synów nie wyraża zainteresowania moimi polonikami, doszedłem do wniosku, że miejsce ich jest w Polsce. .

Rozpocząłem od kartografii Pomorza. Jak to piszę w słowie wstępnym, ok. 350 map i widoków miast pomorskich podarowałem Uniwersytetowi Szczecińskiemu. Podczas inauguracji wystawy tej kolekcji na Zamku Książąt Pomorskich i aktu darowizny w ~998 r. oświadczyłem, że dalsze darowizny poloników z moich kolekcji polskim instytucjom uzależniam od rozpoczęcia procesu zwrotu zbiorów tzw. "Berlinki" zmagazynowanych od 1945 roku w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie, ich prawowitemu właścicielowi Państwowej Bibliotece w Berlinie. Podstawą tej decyzji jest głębokie przekonanie dziękczynności wobec RFN - kraju, w którym uzyskałem możliwości stworzenia tej kolekcji i który moją działalność na polu ratowania obiektów kultury polskiej uhonorował wyróżnieniami. Tak jak rękopisy Adama Mickiewicza, Juliana Tuwima i Jarosława Iwaszkiewicza znajdujące się obecnie w Bitburgu, powinny się znaleźć w Polsce, taki ponad 220 listów Johana Wolfganga von Goethe-co, liczne rękopisy niemieckie i muzykalia wchodzące w skład "Berlinki" powinny wrócić do Berlina. Stanowisko to poparłem memoriałami złożonymi na ręce

prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, marszałka Sejmu i w osobistych rozmowach z szeregiem polskich i niemieckich polityków. W memoriałach tych uzależniłem oczywiście zwrot "Berlinki od zwrócenia przez stronę niemiecką wszystkich dziel kultury polskiej, których obecność można stwierdzić w Republice Federalnej Niemiec, jak i od stworzenia przez rząd niemiecki np. fundacji kulturalnej finansującej zakupy przez muzea i biblioteki polskie interesujących je obiektów na świecie - co byłoby w pewien sposób zadośćuczynieniem za straty wyrządzone przez hitlerowców wobec kultury polskiej podczas li wojny światowej. Niestety dotychczas moje apele nie przyniosły żadnych skutków lub zostały nawet przez pewne organa prasowe ostro skrytykowane.

Wygląda więc na to, że kolekcja bitburska, której tylko kilka procent przedstawionych jest na niniejszej wystawie, gromadząca, jak Państwo mogą przekonać się z katalogu towarzyszącego wystawie lub bezpośrednio na wystawie, wspaniałe obiekty kultury polskiej, nigdy do Kraju nie trafi i znajdzie się w zbiorach którejś z instytucji zagranicznych, bardzo zresztą tą kolekcją zainteresowanych. Idea pokazania fragmentu kolekcji na wystawach w Polsce stanowi próbę zainteresowania przyszłością moich zbiorów, a i pośrednio dalszymi losami "Berlinki", polityków polskich i polskiej opinii publicznej. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że tak pełnego zbioru dawnych map Polski, nie posiada żadna biblioteka w Polsce. A jeżeli chodzi o rozmaite wydania tych samych map nie posiada ich żadna biblioteka jakiegokolwiek państwa na świecie (oczywiście zbierająca mapy swego terytorium). Pragnąłbym aby moje zbiory trafiły do Polski, ale decyzja taka zależy nie tylko ode mnie...

[powrót]