Polskie muzea na zamku w Rapperswilu

Sław Milewski

W niewielkim, liczącym niespełna osiem tysięcy mieszkańców, szwajcarskim miasteczku Rapperswil, położonym nad jeziorem Zurychskim, w pobliżu tego jeziora na wzgórzu wznosi się średniowieczny zamek obronny.

Historycy są zgodni, że zamek ten powstał w roku 1200, a po częściowym zburzeniu w roku 1350 został odbudowany i rozbudowany w drugiej połowie XIV wieku. Późniejsze przebudowy dotyczyły w większym stopniu niektórych wnętrz zamkowych niż zachowanej do dziś bez istotnych zmian bryły całej budowli. Zamek ten w roku 1870 stał się siedzibą pierwszego polskiego muzeum narodowego i z dwiema przerwami (o czym mowa dalej) nadał służy polskim celom muzealnym. Na zewnątrz zamku, blisko jego narożnej Wieży Prochowej i wejścia na dziedziniec wewnętrzny, na niewielkim starannie zagospodarowanym tarasie stoi wysoka kolumna uwieńczona zrywającym się do lotu polskim orłem. Na cokole łaciński napis ,,Magna res libertas" (wolność jest rzeczą wielką) i herby Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Ustawienie w 1868 r. tej kolumny, zwanej przez mieszkańców Rapperswilu Polskim Pomnikiem (das Polendenkmal) a przez Polaków Kolumną Barską, zapoczątkowało długotrwałą więź polsko-rapperswilską.

Kolumna Barska przy muzeum zamku rapperswilskiego - symbol polskich walk o niepodległość

Budowę kolumny zainicjował uczestnik Wielkiej Emigracji, konserwatywny polityk i publicysta Władysław hr. Plater (1806 - 1889), pragnąc uczcić setną rocznicę polskich walk o niepodległość, za których początek wielu Polaków podówczas uważało konfederację barską, zawiązaną w celu zbrojnego przeciwstawienia się wprowadzonym do niepodległego jeszcze kraju rosyjskim wojskom okupacyjnym i dokonywanym pod ich osłoną aresztowaniom i deportacjom patriotów przeciwstawiających się Rosji.

Plater zamierzał początkowo postawić kolumnę w Zurychu - największym i ruchliwym mieście Szwajcarii, gdzie mogłaby silniej zwracać uwagę mieszkańców i przybyszów na pozostawanie Polski w niewoli i na podejmowane przez Polaków kolejne powstania narodowe oraz na ich udział, w myśl hasła Ľnaszą", w walkach niepodległościowych innych narodów. Władze miejskie Zurychu utrzymującego żywe kontakty, zwłaszcza handlowe z zagranicą, a w tym z mocarstwami zaborczymi, obawiały się jednak ich negatywnej reakcji na tego rodzaju pomnik i nie wyraziły zgody na jego lokalizację w mieście. Mniej wrażliwe na tego rodzaju konsekwencje okazały się władze niewielkiego Rapperswilu i w nim 18 sierpnia 1868 r. odsłonięto i poświęcono kolumnę na wzgórzu zamkowym (początkowo w innym niż dziś miejscu).

Towarzyszące temu uroczystości z udziałem licznych mieszkańców i wielu polskich emigrantów zamieszkałych nie tylko w Szwajcarii lecz i w innych krajach posłużyły nawiązaniu nici wzajemnej sympatii, w ślad za którą z czasem rozwinęła się długotrwała, dla obu stron korzystna współpraca.

Muzeum Narodowe Polskie (1870- 1927)

Latem 1869 roku hrabia Plater zaproponował Radzie Miejskiej Rapperswilu wynajęcie części zamku na Ľsłabo wykorzystywana, a Radzie nie starczało środków na jej należyte utrzymanie. Mniej więcej do końca XVIII wieku zamek służył jako twierdza, siedziba miejskiej załogi wojskowej i arsenał. Postęp techniki wojennej w erze napoleońskiej spowodował jednak utratę militarnego znaczenia budowli i zrodził potrzebę nowego sposobu zagospodarowania budynku. Na niczym spełzła próba zainstalowania w nim jednego z dwóch gimnazjów kantonu St. Gallen (w skład którego wszedł Rapperswil). Przejściowo w zamku miały swą siedzibę więzienie kantonalne i areszt gminny. Przez pewien czas wynajmowano też poszczególne pomieszczenia na różne cele Ľna mieszkania i magazyny. W tym stanie rzeczy dość szybko wynegocjowano i we wrześniu zawarto pierwszą umowę dzierżawy na polską ekspozycję starej sali rycerskieja na mieszkania dla kierownika i kustosza muzeum pomieszczeń sąsiadujących z tą salą.

Widok na zamek w Rapperswilu od strony jeziora. W głębi grzbiet Alp Glarneńskich

Rzucona przez Platera idea założenia Muzeum Polskiego spotkała się z nadspodziewanie żywym przyjęciem w środowisku polskiej emigracji. Znajdujący się na emigracji uczestnicy Powstania Listopadowego, starsi o blisko czterdzieści lat, często stawali przed pytaniem komu będą mogli pozostawić posiadane pamiątki własnego udziału w czynie zbrojnym lub inne przedmioty mające szczególną wartość emocjonalną dla rodaków, a mniej lub bardziej obojętne dla swego cudzoziemskiego otoczenia. Na pierwszą wieść o powstającym muzeum z wielu stron zaczęły napływać darowizny i przyrzeczenia przekazania różnego rodzaju obiektów o wartości muzealnej, tak że już wiosną 1870 r. okazało się konieczne zwiększenie dzierżawionej przestrzeni, a wkrótce doszło do przejęcia przez Polaków w użytkowanie prawie całej budowli zamkowej (z wyjątkiem tylko wież Zegarowej i Strażniczej oraz piwnicy w Wieży Prochowej) i do zawarcia w kwietniu 1871 r. umowy o dzierżawę zamku wraz z dziedzińcem i ogrodami na 99 lat. Polacy zaangażowali się też znacznie finansowo w renowację zamku i przystosowanie go do celów muzealnych.

Do końca 1870 r. wydatkowano na te cele 36 tysięcy franków szwajcarskich, co na owe czasy było kwotą bardzo wysoką, na którą w żadnym razie nie stać byłoby władz miejskich.

Fragment ekspozycji w sali malarstwa polskiego XIX i XX wieku w Muzeum Polskim w Rapperswilu

23 października 1870 roku na zamku nastąpiło uroczyste otwarcie Muzeum Narodowego Polskiego. jego ekspozycja zajmowała początkowo cztery sale na parterze i pierwszym piętrze zamku. Wystawiano - jak to napisał ówczesny sprawozdawca miejscowego tygodnika regionalnego ,,obrazy, sztychy, herby, sztandary, książki, medale i monety opowiadające o historii Polski". Ekspozycja ta stopniowo ulegała rozszerzeniu i wzbogaceniu. Muzeum rapperswilskie nie tylko z nazwy, ale i z treści stało się pierwszym polskim muzeum narodowym, gromadzącym i eksponującym swobodnie zarówno dzieła sztuki, jak i szeroko rozumiane pamiątki historii i kultury narodowej.

I choć w kraju istniały muzea starsze od rapperswilskiego - a w szczególności utworzone w 1857 r. w Poznaniu Muzeum Starożytności Polskich (późniejsze Muzeum im. Mielżyńskich, a dzisiejsze - od 1950 r. Muzeum Narodowe) oraz powstałe w Warszawie w 1862 r. Muzeum Sztuk Pięknych (po ustąpieniu Rosjan w 1916 r. przekształcone w Muzeum Narodowe), to każde z nich aż do ustąpienia zaborców musiało kształtując ekspozycję liczyć się z istniejącą w danym zaborze sytuacją polityczną.

Wraz z rozwojem muzeum ujawnił się problem następstwa prawnego po hr. Platerze. Był on stroną umowy dzierżawy zamku zawartej z władzami miejskimi na 99 lat. Było więc rzeczą oczywistą, że umowa ma być kontynuowana po jego śmierci. już w roku 1869 Plater zadeklarował, że muzeum po nim ma odziedziczyć naród polski, w ślad za czym nie powstał jednak żaden dokument, który nadawałby tej deklaracji odpowiednią formę prawną. W roku 1880, gdy hr. Plater miał już 74 lata, raz jeszcze potwierdził wobec Rady Miejskiej poprzednią deklarację precyzując, że ,,jego następcą prawnym ma być Polska, to znaczy niepodległy rząd narodowy, który kiedyś ukonstytuuje się w kraju". Władze miejskie początkowo przyjęły bez komentarzy to oświadczenie do wiadomości. jednakże było rzeczą oczywistą, że prawdopodobieństwo powstania takiego rządu jeszcze za życia Platera jest znikome i zachodzi potrzeba znalezienia następcy prawnego na okres od jego śmierci do powstania niepodległego rządu polskiego. W tym celu w 1881 r. powołano zgodnie prawem szwajcarskim Fundację Muzeum Polskiego, jako osobę prawną uprawnioną do wykonywania prawa własności muzeum, przyjmowania darowizn itd. Po powołaniu fundacji hr. Plater nadal kierował dyrekcją muzeum, w której skład weszło cztery dalsze osoby z emigracji i kraju. Byli to:

Wejście od strony miasta na zamek w Rapperswilu

- Józef Ignacy Kraszewski, mieszkający podówczas w Dreźnie,  - Agaton GiIler, działacz polityczny, publicysta i historyk, członek Rządu Narodowego w Powstaniu Styczniowym, po jego upadku przebywający na emigracji, w tym w latach osiemdziesiątych mieszkający w Rapperswilu, - Stefan Buszczyński, pochodzący z Kijowszczyzny, działacz niepodległościowy, publicysta i historyk, po Powstaniu Styczniowym początkowo na emigracji w Paryżu, a następnie mieszkający w Galicji, - Henryk Bukowski, działacz emigracji po Powstaniu Styczniowym, antykwariusz i mecenas kultury mieszkający w Sztokholmie (nb. bardzo zasłużony dla muzeum rapperswilskiegoĽjego kolekcji).

Skład dyrekcji ulegał zmianom, najczęściej w następstwie śmierci poszczególnych jej członków i kooptowania w ich miejsce nowych osób. Muzeum funkcjonowało i rozwijało się dalej. jednym z ważniejszych wydarzeń w jego późniejszych dziejach było zbudowanie w 1896 r. w Wieży Prochowej zamku mauzoleum, w którym umieszczono urnę z sercem Kościuszki, pozostającą zgodnie z jego ostatnią wolą w rodzinie jego szwajcarskich gospodarzy i przyjaciół Zeltnerów, a pod koniec XIX wieku przekazaną przez nich do Rapperswilu. Muzeum odegrało też znaczącą rolę podczas I wojny światowej i wkrótce po niej jako miejsce spotkań, dyskusji i uzgadniania wspólnych przedsięwzięć polskich emigrantów różnych orientacji.

powojennej stabilizacji II Rzeczpospolitej na porządku dziennym stanęła sprawa dalszych losów rapperswilskiego muzeum. W 1922 roku sejm podjął uchwałę o przeniesieniu całych jego zbiorów do Warszawy. Jej realizacja ulegała jednak zwłoce. Tymczasem wśród Szwajcarów, a zwłaszcza rapperswilczyków rodziły się inicjatywy przeciwstawiania się repatriacji muzeum, nie znajdujące jednak Ľze względu na ustalenia prawne przyjęte w swoim czasie w celu zapewnienia realizacji testamentowych decyzji hr. Platera Ľprojekty organizowania w zamku po przewiezieniu zbiorów muzeum do Polski - polskich wystaw czasowych dzieł sztuki, wystaw gospodarczych i innych tego rodzaju imprez, co z kolei nie budziło entuzjazmu władz miejskich, przewidujących niewielką atrakcyjność tego rodzaju przedsięwzięć.

Do realizacji decyzji o przewiezieniu zbiorów do Polski doszło w 1927 r. Na początku października uroczyście zamknięto muzeum, a następnie załadowano jego zbiory do specjalnego pociągu składającego się z 13 wagonów towarowych, zużywając na opakowanie muzealiów (jak informowało czasopismo Rapperswiler Nachrichten) około 20ton tarcicy Według sporządzonego inwentarza zbiory obejmowały ok. 3tys. dzieł sztuki, ok. 2 tys. pamiątek historycznych, ok. 20 tys. miedziorytów, litografii i innych grafik, ok. 9 tys. medali i monet, ok. 92 tys. książek i ok. 27 tys. manuskryptów.

Eskortowany przez dwóch rapperswilczyków pociąg czwartego dnia podróży przekroczył granicę niemiecko-polską. Według ich relacji przybycie pociągu stało się dla Polaków źródłem żywiołowej uroczystości, a oni sami byli świadkami wzruszającego powitania: ,,Zebrało się mnóstwo młodzieży szkolnej, aby przekazać powracającemu do kraju sercu Kościuszki pierwsze powitanie. Dzieci musiały wkrótce wracać, ale mężczyźni i kobiety zostali i defilowali przez wagon. Stawali przed skromnym mauzoleum kryjącym w sobie urnę, skłaniali głowę i składali ręce: celnicy, kolejarze, górnicy wracający właśnie z nocnej szychty z zawieszonymi lampkami".

W kraju zbiory muzeum rapperswilskiego podzielono pomiędzy kilka instytucji. Biblioteka i archiwum jako samodzielna Biblioteka Rapperswilska miały wejść do zasobów tworzonej właśnie Biblioteki Narodowej. Dzieła sztuki przekazano Muzeum Narodowemu. Liczne muzealia wojskowe trafiły do Muzeum Wojska Polskiego. Urna z sercem Kościuszki znalazła swe honorowe miejsce w kaplicy Zamku Królewskiego w Warszawie. Podczas okupacji hitlerowskiej w Polsce przeniesiono Bibliotekę Rapperswilską do piwnic Pałacu Krasińskich, aby zapobiec jej wywiezieniu wraz z innymi polskimi dobrami kultury do Trzeciej Rzeszy. Gdy po upadku Powstania Warszawskiego jesienią 1944 r. hitlerowcy systematycznie palili i wysadzali w powietrze miasto, ich ofiarą padł też księgozbiór rapperswilski. Urnę z sercem Kościuszki udało się uratować przed całkowitym zburzeniem zamku. Dziś stoi ona ponownie w kaplicy odbudowanego zamku.

Mimo strat wojennych ze zbiorów pierwszego muzeum polskiego w Rapperswilu ocalało sporo. W związku z obchodzoną niedawno dwusetną rocznicą muzealnictwa w Polsce (liczoną od stworzenia przez Izabelę z Flem-mingów Czartoryską Świątyni Sybilli w Puławach) powstał projekt zorganizowania na Zamku Królewskim w Warszawie wystawy czasowej obejmującej najciekawsze zachowane obiekty jednakże trudności finansowe związane m. in. z koniecznością poddania niektórych z nich zabiegom konserwacyjnym, powodują że realizacja tego projektu ulega zwłoce.

[powrót]