Andrzej Krzysztof Szymański

MŁODOŚĆ NAPOLEONA BONAPARTE

Kiedy w 1791 r. 21 - letni Napoleon zwrócił się do Pasquale Paolego, bohatera i ideału swej młodości, z prośbą o dostarczenie materiałów do historii Korsyki, którą właśnie pisał, stary bojownik o wolność tej wyspy odpowiedział: ,,Ludzie w pana wieku nie piszą historii, oni ją tworzą".           

Przodkowie i rodzina

 W okresie napoleońskim i w XIX wieku powstało wiele teorii, mniej lub bardziej niedorzecznych, próbujących wyjaśnić problem pochodzenia Cesarza Francuzów. Utrzymywano, iż jego przodkowie wywodzą się od Aleksandra Macedońskiego, rzymskich rodów Ulpia, Silvia bądź Julia (Napoleon byłby więc potomkiem Cezara). Wśród antenatów Bonapartych wymieniano również bizantyjskich Paleologów i władców średniowiecznej Aragonii. Nie brakło teorii zgoła fantastycznych: Napoleon miał być potomkiem nieistniejącego świętego o tym imieniu z IV w. lub słynnego Żelaznej Maski, domniemanego brata Ludwika XIV, ożenionego z córką kawalera de Bonpart.

Carlo Maria Buonaparte

Współczesna genealogia pokazała, iż korzenie Buonapartych (gdyż tak oryginalnie brzmiało to nazwisko; trudne do wymówienia dla Francuzów, Napoleon uprościł w 1795 r., pozbywając się głoski ,,u"  ) nie są aż tak imponujące. Za protoplastę wszystkich linii rodu (których na terenie środkowych i północnych Włoch występowało kilka) uważa się obecnie Ugo, rycerza wymienionego w 1122 r. jako walczącego w Italii u boku księcia Szwabii, Fryderyka Jednookiego.  Za swą wierność został nagrodzony dobrami w Toskanii. Z czasem do jego potomków przylgnął przydomek wywodzący się od słów ,,buona parte" (dobra sprawa, partia), którym określano zwolenników Cesarzy niemieckich, walczących we Włoszech o supremację z papieżami. Jedna z linii rodu osiedliła się w nadmorskim miasteczku Sarzana, skąd w 1529 r. Francesco Buonaparte wyemigrował do korsykańskiego Ajaccio. Wkrótce jego rodzina wyrobiła sobie na wyspie dobrą opinię jako prawnicy i administratorzy.

Ojciec Napoleona - Carlo - urodzony w  1746 r. kontynuował rodzinną tradycję, zdobywając wykształcenie prawnicze na włoskich uniwersytetach. W 1764 r. poślubił młodszą o 4 lata Letycję Marię Ramolino. Jej rodzina wywodziła się z Collatto w Lombardii i osiedliła się na Korsyce około 200 lat wcześniej niż Buonapartowie. W odróżnieniu od nich, przodkowie Letycji wybierali najczęściej zawód żołnierski. Jej ojciec, dowódca garnizonu w Ajaccio, zmarł 4 lata po narodzinach córki, a matka wyszła ponownie za mąż za Franza Fescha, szwajcarskiego oficera w służbie genueńskiej. Ze związku tego narodził się wuj Napoleona, którego ten zrobi później kardynałem.   

Letycja Buonaparte

Obie rodziny, posiadające korzenie szlacheckie były, jak na warunki korsykańskie, dosyć zamożne. Majątek Carla obejmował dom  przy Via Malerba, dwie najlepsze winnice w Ajaccio, trochę ziemi uprawnej i pastwiska. Szacowano go na ok. 7000 liwrów. Na posag Letycji składało się 31 akrów ziemi, młyn i piec do wypieku chleba o łącznej wartości ok. 6700 liwrów. Jak widać młodzi małżonkowie mogli liczyć na spory roczny dochód, do którego dochodziła jeszcze płaca Carla jako prawnika. Kiedy zaraz po ślubie Carlo wprowadził do domu (w którym mieszkała jego matka i stryj Lucciano, archidiakon Ajaccio) swoją młodą żonę, wydawało się, iż nic nie może zakłócić małżeńskiej sielanki, jaka czekała nowożeńców. Jednak już wkrótce wydarzenia polityczne, wstrząsające Korsyką, miały zagrozić egzystencji Buonapartych.  

Za wolność Korsyki!

Napoleon w wieku 13 - tu lat

Ta śródziemnomorska wyspa od wielu wieków była obiektem zainteresowania różnych potęg. Skolonizowali ją Grecy, potem była we władaniu Etrusków, Kartagińczyków, Rzymian, Wandalów, Bizancjum, Franków, Arabów, Pizy, aby wreszcie stać się w XIII w. posiadłością Genui, która przez następne pięćset lat (z wyjątkiem okresu 1553 - 1559, kiedy to wyspa należała do Francji) niepodzielnie rządziła Korsyką. Władza metropolii zaznaczała się jednak głównie w miastach i portach (Ajaccio, Bastii, Corte, Calvi, Porto-Vecchio). W głębi wyspy Korsykanie zachowali rozległy samorząd, a w swych niedostępnych górach i dolinach cieszyli się właściwie zupełną wolnością.  

W roku 1729 wybuchło na wyspie powstanie wywołane nowymi podatkami nałożonymi przez Genuę. Zapanował, trwający przez kilkadziesiąt lat, okres chaosu. Nie mogąc poradzić sobie z dobrze walczącymi wyspiarzami, Genua zwróciła się o pomoc do Austrii i Francji. Ta ostatnia wysłała na Korsykę w 1737 r. swoje wojska, które pozostawały tam przez ponad dwadzieścia lat.

W międzyczasie, w 1755 r. pojawił się na wyspie trzydziestoletni wówczas Pasquale Paoli, oficer armii neapolitańskiej, syn jednego z przywódców ruchu z 1729 r. Wykazując się charyzmą i zdecydowaniem, Paoli zjednoczył wszystkie odłamy niepodległościowe, ukrócił zwyczaj vendetty i rozpoczął rządy na poły dyktatorskie sprawując władzę za pośrednictwem wybieralnej Rady Najwyższej. Korsyka stała się więc pierwszą demokratyczną republiką nowożytną, wyprzedzając Stany Zjednoczone i Francję.

Od połowy lat 60 - tych Carlo Buonaparte stał się jednym z najzaufańszych współpracowników Paolego, którego został sekretarzem. Tymczasem sytuacja Korsykan nie przedstawiała się pomyślnie. Genua postanowiła pozbyć się kłopotu i w 1768 r. sprzedała wyspę Francji. Ta była zdecydowana rozprawić się ze zwolennikami niepodległości i wysłała duże siły wojskowe. Wyspiarze walczyli dzielnie, zjednując sobie sympatię postępowych kręgów europejskich, ale przewaga Francuzów była druzgocąca. Dnia 8 maja 1769 r. zwolennicy Paolego ponieśli ostateczną klęskę pod Ponte Nuovo. Letycja wytrwale towarzyszyła swemu mężowi na polu walki, nosząc już Napoleona pod sercem. W takich okolicznościach, niezwykle tragicznych i smutnych dla korsykańskiej sprawy, nadszedł dzień 15 sierpnia 1769 r.

Wczesne dzieciństwo

Carlo i Letycja mieli trzynaścioro dzieci, z których przeżyło ośmioro.  Dwójka, dziewczynka i chłopiec, zmarła zaraz po urodzeniu. Pierwszym, które przeżyło, był Józef, urodzony w styczniu 1768 r. Wkrótce potem Letycja podążyła za Carlem do obozu i tam poczęty został  Napoleon

Pascquale Paoli - idol młodości Napoleona

Wkrótce po swojej klęsce, Paoli wsiadł z garstką zwolenników na angielski okręt i odpłynął do Londynu. Nie było z nim Carla, który postanowił wrócić do Ajaccio i zatroszczyć się o rodzinę. Uznał władzę Francuzów i złożył przysięgę na wierność Ludwikowi XV. Razem z nim powróciła Letycja, którą 15 sierpnia, na mszy, złapały silne bóle porodowe. Zdążyła dobiec do domu, ale nie do swej sypialni i powiła przyszłego Cesarza Francuzów w pokoiku dla służby na parterze (później pojawiła się legenda, iż stało się to na dywanie przedstawiającym bohaterów z ,,Iliady"). Chłopiec otrzymał imię Nabulione (Napolione), które miało oznaczać ,,Lwa Pustyni", a które nosił jeden z wujów Letycji, zmarły kilka tygodni wcześniej. Jednak najczęściej posługiwano się włoską formą - Napoleone. Dziecko zostało ochrzczone dopiero 21 lipca 1771 r. razem ze swoją siostrą Marią Anną (zmarłą w 1776 r.). Ceremonii dokonał archidiakon Lucciano, a rodzicami chrzestnymi byli: Gertruda Paravicini i Lorenzo Giubega - prokurator królewski z Calvi.

Jako dziecko Napoleon był niezwykle żywy, uparty i skory do zaczepki. Dokuczał swemu bratu Józefowi, który pod względem charakterologicznym był całkowitym jego zaprzeczeniem. Często wdawał się w bójki z innymi chłopcami, którzy mu dokuczali, gdyż początkowo rodzice posłali go do szkoły dla dziewczynek. Wkrótce jednak przeniesiono go do szkółki prowadzonej przez eks - jezuitę, księdza Recco. Tam mały Napoleon uczył się czytać i pisać po włosku. Opanował także podstawy arytmetyki, którą szczególnie sobie upodobał.

Józef - brat Napoleona

Carlo, jako asesor sądowy w Ajaccio, wytrwale pracował nad pomyślnością swej rodziny. Uzyskanie w 1771 r. potwierdzenia szlachectwa, otworzyło przed Buonapartymi możliwość kształcenia dzieci we Francji. To jednak wymagało protekcji. Uzyskano ją ze strony gubernatora Korsyki - wicehrabiego de Marbeuf, którego kochanką stała się Letycja (hrabia był ojcem jednego z braci Napoleona, urodzonego w 1778 r. Ludwika). Dzięki niemu udało się wyrobić we Francji dowód szlachectwa Buonapartych aż w 11 pokoleniu oraz świadectwo o ubóstwie, bez którego niemożliwym byłoby umieszczenie Józefa i Napoleona na liście stypendystów królewskich (było tylko 600 miejsc na całą Francję). Dnia 15 grudnia 1778 r. dwaj najstarsi synowie Carla i towarzyszący im kuzyn - Józef Fesch, który miał kształcić się na duchownego w seminarium w Aix, opuścili rodzinną wyspę, rozpoczynając edukację w kraju, który był jej ciemiężcą.

Szkolne lata

Józef i Napoleon zostali umieszczeni w pojezuickim kolegium w Autun, aby doskonalili swoją znajomość francuskiego. Obaj chłopcy mówili do tej pory głównie po włosku i w narzeczu korsykańskim. Ujawniła się tutaj słaba predyspozycja Napoleona do języków: uczył się ich ciężko i z trudem. Po pół rocznym pobycie w Autun, w maju 1779 r. przyszły cesarz został umieszczony w szkole wojskowej w Brienne-le-Château.

Kadet Napoleon w Brienne

Napoleon czytający klasyków wojskowych

Placówka ta, założona w 1776 r., była jedną z dwunastu tego typu szkół we Francji, mających za zadanie kształcenie synów drobnej szlachty na poziomie średnim. Program nauczania obejmował łacinę, francuski, niemiecki, historię, historię literatury, geografię, matematykę, religię i rysunki oraz szermierkę, taniec, śpiew i muzykę. Jak widać, szkoły te, wbrew swej nazwie, nie były nastawione na kształcenie oficerów, zapewniając młodym ludziom tylko wiadomości ogólne.

Po pięciu latach nauki Napoleon trafił do Szkoły wojennej w Paryżu. Ta założona przez Ludwika XV w 1751 r. uczelnia edukowała młodych oficerów praktycznie we wszystkich specjalnościach. Uczono tam matematyki, fortyfikacji, geografii, historii, rysunków, języków: francuskiego, niemieckiego i angielskiego oraz szermierki i tańców. Napoleon, mimo iż początkowo chciał zostać marynarzem, postanowił ostatecznie poświęcić się artylerii. Po roku nauki, wykładowcy uznali, iż jest on zdolny zdawać egzaminy końcowe (normalnie edukacja trwała tu dwa lata). Młody Buonaparte zajął 42 miejsce na 58 zdających, ale należy pamiętać, iż jako jedyny zdawał już po roku. Dnia 30 października Napoleon opuścił Paryż z patentem na podporucznika regimentu La Fére w Valence na południu kraju.

Lata szkolne były dla Napoleona bardzo trudnym okresem. Uczniem był raczej przeciętnym. Celował w matematyce, historii i geografii oraz w przedmiotach ściśle wojskowych. W pozostałych osiągał raczej mierne wyniki. Poza włoskim, który wyniósł z domu i francuskim, którym posługiwał się na co dzień, nie opanował nigdy żadnych języków obcych, a francuska wymowa i ortografia do końca życia sprawiała mu kłopoty. Oddalony od rodziny i ludzi, których znał, wyobcowany ze środowiska, przeżywał w obu szkołach ciężkie chwile. Wyrzucony przez swoje pochodzenie i ubóstwo na margines, wyśmiewany i wyszydzany przez kolegów (imię Napoleone szybko przekształcili oni w przezwisko: ,,la paille au nez" czyli ,,słoma w nosie"), zamykał się w sobie i kultywował swą korsykańską dumę w przeświadczeniu, że pewnego dnia, dzięki odebranemu wykształceniu będzie mógł porwać ukochaną ojczyznę - Korsykę do walki o wolność.  Wówczas jeszcze Napoleon uważał się przede wszystkim za Korsykanina a najwyższym autorytetem pozostawał dla niego Paoli.

Nastoletni oficer

Rok 1785 był ważny dla młodego Buonapartego nie tylko ze względu na ukończenie edukacji. Dnia 24 lutego zmarł w Montpellier na rękach Józefa - Carlo. Miał 39 lat, a prawdopodobną przyczyną zgonu był nowotwór żołądka. Klan Buonaparte znalazł się w trudnej sytuacji. Rodzina znacznie się powiększyła, oprócz Józefa i Napoleona było jeszcze trzech chłopców (Lucjan, Ludwik i Hieronim) oraz trzy dziewczynki (Eliza, Paulina i Karolina). Na domiar złego w 1786 r. zmarł protektor i cichy wielbiciel wdzięków Letycji - hrabia de Marbeuf. Ponieważ Józef nadal studiował prawo w Padwie, porucznikowski żołd Napoleona, wynoszący 1200 liwrów rocznie, stał się jedynym regularnym dochodem rodziny. Nic więc dziwnego, że 16 - letni podporucznik artylerii zaczął powoli przejmować obowiązki głowy klanu, decydując o przyszłości jego członków.

Napoleon jako dowódca Batalionu Gwardii Narodowej

Życie Napoleona w garnizonie w Valence upływało monotonnie. Posyłając większość żołdu rodzinie nie mógł pozwolić sobie na żadne przyjemności i czas dzielił między wykonywaniem obowiązków służbowych a nauką i czytaniem książek, które było jedyną jego rozrywką w tym czasie. Chodził ubrany bardzo skromnie, czym odróżniał się od kolegów oficerów, jadał jeden posiłek dziennie. Od czasu do czasu nachodziły go myśli samobójcze, czemu dawał wyraz w korespondencji. Był dobrym i utalentowanym oficerem, czym wzbudził podziw i szacunek swego dowódcy - generała Jeana du Teil, ale zazdrość kolegów. 

Mimo wszystko, po latach na Świętej Helenie wspominał tamten okres z sentymentem. W Valence przeżywał swoje pierwsze miłości do panien Colombier i Lauberie de Saint-Germain, był stroną niedoszłego pojedynku, wyzwał bowiem jednego z kolegów, który całymi dniami ćwiczył grę na skrzypcach. Podjął również pierwsze próby pisarskie: napisał m.in. dwa krótkie opracowania ,,O samobójstwie" i ,,O miłości ojczyzny" oraz romanse ,,Maska Proroka" i ,,Hrabia Essex".

Miał zwyczaj robienia notatek na marginesach książek, które przeczytał. W jednej z nich, ,,Geografii" księdza Lacroix, zanotował: Ľ,,małej wyspie" ponad trzydzieści lat później dokona żywota?

We wrześniu 1786 r. wyrobił sobie półroczny urlop i powrócił na Korsykę. Jak wspomina Józef, przywiózł dwa kufry: mały z garderobą i rzeczami osobistymi oraz duży ze swoimi skarbami - książkami. Ponieważ wkrótce zachorował, uzyskał przedłużenie urlopu o następne pół roku, a potem jeszcze o trzy miesiące. W listopadzie 1787 r., przebywając w Paryżu i załatwiając sprawy majątkowe, miał mieć, według swoich własnych słów, pierwszy kontakt seksualny z prostytutką z Palais Royal. Wkrótce po Nowym Roku powrócił do Francji do garnizonu w Auxonne, dokąd przeniósł się jego regiment. W tym mieście, wiodąc równie spokojną egzystencję co w Valence, doczekał wydarzeń sławnego roku 1789.  

W cieniu Paolego 

Powiew nastrojów rewolucyjnych zawitał do Auxonne w marcu 1789r. kiedy to Napoleon ze swoją kompanią musiał tłumić rozruchy w pobliskim miasteczku Seurre. Sam podporucznik Buonaparte powitał zwołanie Stanów Generalnych i zdobycie Bastylii z entuzjazmem. Wierzył, iż jest to sprzyjająca okoliczność dla Korsyki, która teraz przestanie być traktowana jak kraj podbity i stanie się pełnoprawnym podmiotem Francji. Nic więc dziwnego, że we wrześniu poprosił o urlop i odpłynął na rodzinną wyspę. 

Na Korsyce tymczasem wrzało. Na konflikt pomiędzy stanem Trzecim a dwoma uprzywilejowanymi nałożyły się odradzające tendencje niepodległościowe. Jednak klan Buonapartych na czele z Napoleonem opowiadał się za szeroką autonomią w ramach Francji. Udał się do Bastii Ľprzeforsował swój punkt widzenia. Wkrótce Józef został członkiem prowizorycznych władz wyspy, a sam Napoleon zapisał się do Gwardii Narodowej jako prosty żołnierz i nocami stał na warcie.

W lipcu 1790 r. Pasquale Paoli powrócił po dwudziestoletnim wygnaniu na Korsykę. Napoleon wygłosił mowę powitalną, w której dał wyraz swego uwielbienia i oddania dla narodowego bohatera. Paoli wkrótce został  przewodniczącym Konsulty i dowódcą Gwardii. Jednakże klanowe podziały z czasów wojny z Francją dały o sobie znać i niebawem zaczęto oskarżać go o sprawowanie rządów dyktatorskich. Sześćdziesięciopięcioletni weteran nie potrafił przystosować się do nowych warunków. W obronę wziął go młody Napoleon, który przebywając już we Francji napisał i opublikował ,,List do Mateusza Buttafocco", jednego z oszczerców Paolego.

W styczniu 1791 r. Napoleon musiał wrócić do Francji, gdyż termin końca urlopu dawno już został przekroczony. Zabrał ze sobą 13 - letniego brata Ludwika, którego edukacją chciał pokierować. Powrócił do swoich dawnych obowiązków oraz do pracy pisarskiej. Tworzył ,,Historię Korsyki", której nie ukończył. Napisał także referat na konkurs rozpisany przez Akademię Lyońską na temat: ,,Opisanie prawd i uczuć, jakie przede wszystkiem ku ich szczęściu powinny być w ludzi wpojone". Ze względu na chaotyczność wywodu nie otrzymał nagrody, ale jest to ciekawy dokument przedstawiający światopogląd młodego Napoleona, pozostającego pod wrażeniem filozofii Jana Jakuba Rousseau.

W czerwcu Napoleon otrzymał awans na porucznika z jednoczesnym przeniesieniem do 4 regimentu artylerii w Valence. Był to przełomowy okres w dziejach Francji. Nieudana ucieczka króla pociągnęła za sobą cały szereg wydarzeń, które doprowadziły do obalenia monarchii i ustanowienia Republiki. Opracowano nową rotę przysięgi wojskowej, na wierność Narodowi i Konstytucji. Napoleon złożył ją bez wahania, ale u wielu oficerów wywołała ona sprzeciw i była przyczyną ich emigracji.

Na Korsyce tymczasem zachodziły wydarzenia niekorzystne dla Buonapartych. Sterujący ku niepodległości Paoli nie chciał się opierać na klanie profrancuskim i uniemożliwił Józefowi ponowny start w wyborach do korsykańskiego Zgromadzenia Narodowego. We wrześniu Napoleon wyjednał sobie kolejny urlop i postanowił startować w elekcji na dowódcę batalionu Gwardii Narodowej w Ajaccio. Śmierć wuja - archidiakona Lucciano przyniosła mu sporą sumę w spadku, co umożliwiło działalność polityczną. Po kampanii wyborczej obfitującej w akty przemocy  (w których celowali stronnicy Buonapartych) Napoleon zwyciężył, pokonując Mattea Pozzo di Borgo, od tej pory swego  śmiertelnego wroga. Ze stopniem podpułkownika Gwardii został dowódcą jednego z dwóch batalionów w Ajaccio.

Mimo wyborczego zwycięstwa, sytuacja Napoleona nie była pomyślna. Po raz kolejny samowolnie przedłużył sobie urlop, a ponadto w Wielkanoc 8 kwietnia 1792 r. jego ludzie otworzyli ogień do cywilów w czasie zamieszek wywołanych agitacją tzw. opornych księży, czyli tych, którzy nie chcieli zaprzysiąc konstytucji cywilnej kleru, uchwalonej w 1790 r. Nie próżnowali także wrogowie Buonapartych we Francji. Kiedy Napoleon dowiedział się, że grozi mu skreślenie z listy oficerów uznał, iż nie ma chwili do stracenia i w maju 1792 r. udał się do Paryża.

La Maddalena i upadek Buonapartych

W stolicy Francji Napoleon trafił na bardzo gorący okres. Dwukrotnie - 20 czerwca i 10 sierpnia - lud wdzierał się do pałacu królewskiego w Tuileries. Za drugim razem doprowadziło to do obalenia Ludwika XVI. W ogólnym chaosie wywołanym tymi wydarzeniami Napoleon zdołał nie tylko oczyścić się ze wszystkich zarzutów, uzyskać zwrot zaległego żołdu, ale także został awansowany na kapitana (jego nominacja była jedną z ostatnich, którą podpisał król Ludwik XVI). Uznając, iż zabezpieczył swoje interesy, Napoleon postanowił wrócić na Korsykę, zabierając ze sobą najstarszą siostrę - Elizę, uczącą się w pensji dla panien w Saint - Cyr.

Podporucznik Napoleon Buonaparte w 1789 r.

Na wyspie tymczasem klan Buonapartych niemal całkowicie stracił wpływy. Najbliższym doradcą Paolego został Pozzo di Borgo. Wszyscy byli tu zdziwieni widząc, iż Napoleon nie tylko nie został aresztowany, ale jeszcze otrzymał awans. U niego samego podziw i uwielbienie dla Paolego zastąpiła podejrzliwość. Napoleon zauważył, że dawny zwierzchnik jego ojca nie jest takim kryształowym bohaterem, jak go sobie wyobrażał. W takich okolicznościach doszło w lutym 1793 r. do wyprawy na Sardynię.

Od kwietnia 1792 r. Francja pozostawała w stanie wojny z Austrią, do której później dołączyły Prusy i Królestwo Piemontu. Właśnie do tego ostatniego należała Sardynia, którą Paoli, będąc dowódcą wszystkich sił wojskowych na Korsyce, postanowił zaatakować. W wyprawie miała wziąć udział także Gwardia Narodowa. Całością dowodził admirał Truguet, a siłami lądowymi wierny paolista - pułkownik Colonna di Cesari Rocca.  Przed samą Sardynią należało zdobyć małą wyspę La Maddalena, obsadzoną przez kilkuset żołnierzy piemonckich.

Dnia 22 lutego 1793 r. zajęto leżącą nieopodal Maddaleny wysepkę  San Stefano. Mimo iż Napoleon nalegał na natychmiastowy atak na Maddalenę, postanowiono czekać na lepszą pogodę. Dopiero 24 lutego Francuzi przeprowadzili desant. Młody Buonaparte wysadził swoich ludzi oraz kilka dział na ląd i zaczął przygotowania do ataku, zarządzonego na rano. Jednakże w nocy na 25 lutego coś dziwnego zaszło na pokładach flotylli. Marynarze podnieśli bunt i zażądali powrotu na Korsykę. Napoleon ze zdziwieniem zauważył, iż poszczególne jednostki odpływają. Musiał wydać rozkaz pośpiesznej ewakuacji, tak iż nie zdążono nawet załadować dział. Przygotowana dużym nakładem środków wyprawa zakończyła się kompromitacją.

Wydarzenia potoczyły się teraz bardzo szybko. Buonapartowie byli przekonani, iż fiasko wyprawy było z góry zaplanowane. Lucjan, 18 - letni brat Napoleona, działający w  tulońskim klubie jakobinów, oskarżył Paolego o zdradę. O całej aferze dowiedział się Paryż, który postanowił wysłać specjalnych komisarzy do zbadania sytuacji na wyspie. Mimo wszystko Napoleon usiłował bronić Paolego, kiedy niespodziewanie nadszedł z Paryża rozkaz uwięzienia starego wodza. Karty zostały odkryte, a zwolennicy niepodległości mieli wreszcie pretekst do oderwania się od Francji.

Buonapartowie musieli ponieść karę za ich profrancuskie stanowisko. Ich dom został splądrowany a majątek uległ konfiskacie. Letycja z dziećmi, podobnie jak 24 lata wcześniej musiała ukrywać się w górach. Napoleon, zebrawszy resztki zwolenników, próbował opanować cytadelę w Ajaccio, jednak bez powodzenia - nikt już nie chciał mu pomagać. Nie widząc innego wyjścia, postanowił opuścić Korsykę wraz z całą rodziną. Dnia 10 czerwca Letycja, Napoleon oraz szóstka jego rodzeństwa, wsiedli na pokład francuskiego okrętu w Calvi. Cztery dni później przybyli do Tulonu.

Korsykański okres w życiu młodego Napoleona dobiegł definitywnie końca. Wraz z nim nastąpił jednak także kres złudzeń - naiwnej i łatwowiernej młodości. Ulokowawszy rodzinę w Tulonie, Napoleon stanął wobec poważnego problemu: na Korsyce był kimś, miał majątek i stronników; teraz był tylko zwykłym kapitanem armii francuskiej - jednym z tysięcy. Dla Buonapartych nastał najtrudniejszy okres: Letycja pracowała jako praczka, Józef zajmował się  dostawami dla wojska, pozostałe dzieci były za małe, aby zarabiać, Napoleon wrócił do służby. Lecz już wkrótce jego los, a co za tym idzie los jego najbliższych miał się odmienić. Tzw. rewolta federalistyczna, która wstrząsnęła południem Francji spowodowała, iż kapitan Buonaparte nie narzekał na brak zajęcia. Wydanie Tulonu w ręce Anglików i odznaczenie się Napoleona podczas jego oblężenia, co zaowocowało awansem 24 - letniego Buonapartego na generała brygady, pozwoliło z nadzieją patrzyć w przyszłość, która szykowała całemu klanowi jeszcze wiele niespodzianek.     

[powrót]