Andrzej Łapkowski

Współczesna polszczyzna na Łotwie

Łotwa jest jednym z nielicznych krajów byłego ZSRR, gdzie korzenie polskie zostały zachowane  mimo różnorodnych zmian politycznych, ekonomicznych i kulturowych. Wielu historyków i badaczy języka poruszających kwestię Polaków na Kresach podkreśla, iż współczesna, jak i przeszła obecność Polaków na Łotwie wraz ze specyficznym polskim życiem kulturalnym w Rydze tworzą zjawisko odrębne, indywidualne i niepowtarzalne.

Niewątpliwie jest to związane z historycznymi  uwarunkowaniami obecności Polaków na Łotwie. Na obszar w sensie etnicznym wcale niepolski, zamieszkany bowiem przez Bałtów, a później przez Łotyszy w różnych czasach i z różnych powodów napływały kolejno, zmienne liczebnie fale Polaków, by się na nim osadzać, zakorzeniać i tylko częściowo asymilować. Polacy ci nie tracili bowiem poczucia narodowej, polskiej odrębności. Co spowodowało wyodrębnienie swoistej kategorii narodowej związanej najpierw ze statusem "Polaka - Inflantczyka", później zaś (i współcześnie) "Polaka - Łotysza", czy może raczej "łotewskiego Polaka", to znaczy Polaka żyjącego na Łotwie (w Inflantach). Owo poczucie swoistej dwoistości, przynależności tak do etosu polskiego, jak i zarazem do narodu łotewskiego, zwłaszcza gdy idzie o jego aspiracje do suwerenności i odtwarzania własnego bytu państwowego, jest, jak się zdaje bardzo dziś silne wśród sporej grupy ludzi, przede wszystkim młodych, szczególnie zaś inteligencji. Analizując zatem krok po kroku historię Polski, należy szczególnie podkreślić te jej fragmenty, które bezpośrednio wiążą się z terytoriami północno-wschodnimi. Właśnie w ten sposób najwyraźniej będą przedstawione korzenie polskości, które na ziemiach łotewskich są mocno odczuwalne i obecne aż po dzień dzisiejszy. Zanim jednak przejdę do owej analizy, pozwolę sobie przypomnieć istotną kwestię dotyczącą rdzennej ludności.

Wprowadzenie historyczne

Plemiona bałtyckie zajmowały pierwotnie duże terytorium: między ujściem Wisły i Bałtykiem na zachodzie, Prypecią na południu, dorzeczem górnej Wołgi i Oki na wschodzie oraz doliną Dzisny na północy. Tak duże rozprzestrzenianie spowodowało podział ich na trzy odłamy: wschodni między Oką, Wołgą i Dnieprem, środkowy na terenie dzisiejszej Białorusi i zachodni nad Bałtykiem. Odłam środkowy i wschodni ulegał jednak już wcześniej stopniowemu naciskowi Słowian wschodnich. Jak wiadomo, Inflanty to ziemie nad Bałtykiem leżące na północ od Żmudzi. W XIII wieku zostało utworzone tam państwo rycerskiego Zakonu Kawalerów Mieczowych. Później połączyło się ono z Zakonem Krzyżackim w Prusach.  Przez Inflanty przebiegał szlak handlowy, który łączył Europę Wschodnią z Zachodem, silne zaś miasta portowe takie jak: Lipawa, Windawa lub Parnawa, stanowiły ważne ośrodki strategiczne. Nie ma, więc w tym nic dziwnego, iż terytorium to budziło wielkie zainteresowanie sąsiadów ĽDanii.

Zakek krzyżacki Turaida w Siguldzie

W drugiej połowie wieku XVI większa część Inflant należała do Zakonu, część obszaru stanowiła własność arcybiskupa ryskiego, natomiast pozostałe ziemie były podzielone między inne biskupstwa i miasto Rygę. Sytuacja polityczna była dosyć napięta. Podobnie jak w Prusach reformacja stopniowo podkopywała ustalony ład polityczny, państwo inflanckie zaczęło chwiać się w posadach. Luterańscy mieszczanie Rygi byli poróżnieni z kościołem katolickim; szlachta niemiecka była poróżniona ze sobą; wielki mistrz Zakonu Kawalerów Mieczowych von Furstemberg był poróżniony z biskupem ryskim, Wilhelmem von Hohencollernem. Szwedów interesowały tereny na północy, przylegające do szwedzkiej części Finlandii; Moskwa szukała "okna na zachód".

Był to sygnał do rozpoczęcia międzynarodowego konfliktu z udziałem Szwedów, Duńczyków, Polaków i Rosjan, którego przedmiotem był spór o panowanie nad całym Morzem Bałtyckim; został on ostatecznie rozwiązany dopiero w 1721 roku  Zygmunt August od dawna myślał o rozszerzeniu władztwa Jagiellonów nad Bałtykiem.

Było to spowodowane tym, że owe ziemie odcięte były niemal od morza. Jedyny port Połąga miał niewielkie znaczenie i niewielkie szanse rozwoju. Król miał również jakieś plany w związku z Kłajpedą. Był to port u ujścia Niemna, bardzo ważne miejsce strategiczne, lecz należący do Albrechta Hohenzollerna. Polski władca pragnął zdobyć to miasto, nawet wybierał się do niego z Królewca, ale nie dojechał. Właśnie wtedy kształtu nabierać zaczęły plany pozyskania dostępu do morza przez Inflanty. Państwo niemieckiego Zakonu Kawalerów Mieczowych, obejmujące dzisiejsze tereny Estonii i Łotwy, wówczas nie było terytorium jednolitym. Jak już było zaznaczone wyżej, składało się ono z suwerennych państewek arcybiskupa ryskiego oraz biskupów Ozylii, Dorpatu (dzisiaj Tartu) i Kurlandii. Potężne miasta na czele z Rygą i Rewlem (dzisiaj Tallinn) były w pewnym sensie niezależne. Wilhelm LIohenzollern arcybiskup ryski, brat rodzony Albrechta, cioteczny zatem Zygmunta Augusta, pragnął przekazać arcybiskupstwo komuś ze swoich krewnych. Ponieważ istniało zagrożenie sekularyzacji Zakonu i przekształcenie posiadłości biskupich w świeckie, dziedziczne państewka. Albrecht cieszył się z możliwości przyjęcia tych ziem, jednak brak sił i zagrożenie przez Moskwę, skłaniały go do dążenia, aby Inflanty stały się lennem Zygmunta Augusta na podobnych warunkach jak Prusy Książęce. Nowy układ wileński z 28 listopada 1561 roku pieczętował sekularyzację zakonu, wcielając go tym samym do Polska i Litwa. Gothard Kettler przyjąwszy luteranizm, otrzymał jako lenno dziedziczne księstwo Kurlandii i Semigalii. Część Inflant, zwana Liwonią, czyli dzisiejsza Łotwa na północ od Dźwiny i Estonia południowa, wchodziły do państwa Zygmunta Augusta. Początkowo zresztą status ich był niejasny, przynależność w ramach państw jagiellońskich dyskusyjna, ostatecznie jednak zorganizowano tu, po zwycięstwach Batorego, trzy należące wspólnie do Polski i do Litwy województwa: parnawskie, dorpackie i wendeńskie. Potężna Ryga utrzymywała w praktyce dotychczasowy status polityczny, znaczną niezależność, podobnie jak w Koronie Gdańsk. Król nadał stanom inflanckim przywileje i zapewnił prawo do wyznania protestanckiego. Część Inflant jednak jeszcze przez długi czas należała do królestwa szwedzkiego tworząc tym samym tzw. Inflanty Szwedzkie (1660 - 1721). Później zaś, w roku 1721, ów obszar został włączony do Rosji, zresztą ten sam los spotkał i Inflanty Polskie podczas pierwszego rozbioru Polski w 1772 roku. Wtedy to też była utracona Łatgalia, Kurlandia zaś jako lenno, była związana z Polską, aż do trzeciego rozbioru. W wieku XIX w Inflantach Polskich Polacy stanowili znaczną część mniejszości narodowych, tylko w samej Rydze 10% mieszkańców było Polakami, większość z nich się kształciła na Politechnice ryskiej na kierunkach technicznych, tworząc tym samym inteligencję Polską.

Zachód słońca w Rydze

Śledząc historię obydwu krajów przez ostatnie sto lat, trudno nie zauważyć jak dużo wspólnego mieli ze sobą Polska i Łotwa. Obydwa kraje odzyskały swoją niepodległość w jednym roku, co więcej w jednym miesiącu Polska 11 listopada, Łotwa dokładnie tydzień później. Według statystyk z 1936 roku granica pomiędzy państwami wynosiła dokładnie 113 kilometrów i 313 metrów.

W okresie międzywojennym kontakty handlowe pomiędzy obydwoma państwami były stosunkowo mocne. Dlatego też w większych miastach łotewskich można było spotkać sporo kupców, rzemieślników i robotników polskich. Tym też tłumaczy się obecność Polaków w miejscowościach i regionach, które nie były bezpośrednio w żaden sposób związane z Polską ani wcześniej, ani później. Potwierdzeniem tego jest los rolnych robotników sezonowych w Kieś (łot. Cesis) lub Valmierze, którzy zaskoczeni wybuchem II wojny światowej, pozostali tam na stałe.

W tymże okresie bardzo ważną role odgrywało szkolnictwo. Polskie gimnazja istniały w Rydze, Rzeżycy (Rezekne) i Dyneburgu (Daugavpils), największe zaś skupienie szkół polskich występowało w Rydze - przed wojną były tam dwie szkoły pięcioklasowe, dwie siedmioklasowe powszechne i jedno gimnazjum. Po likwidacji przez władze radzieckie polskich szkół w latach 1944 - 1949 istniała w Rydze polska szkoła dwunastoklasowa. Warto podkreślić szczególne znaczenie współpracy o podłożu kulturalno-naukowym, która trwała przez ostatnie dwa stulecia, istnieje dzisiaj i miejmy nadzieje będzie trwała nadal. Tu warto wymienić kilka nazwisk, które w sposób szczególny przyczyniły się do rozwoju nauki i kultury polskiej na ziemiach łotewskich. Największe zasługi są przypisywane Gustawowi Manteuffelowi (1832 - 1916), który ze względu na szeroki zasięg działalności nazywany bywa ruekiedy "Stenderem Łatgalii". Po studiach w Dorpacie mieszkał w Rydze i w majątku Bonifacowie. Był członkiem (od 1888 roku) sekcji historii sztuki Krakowskiej Akademii Umiejętności.

 Kolejnym polskim zasłużonym naukowcem mieszkającym i działającym na obszarze Inflant polskich był hrabia Michał Jan Borch (1753 - 1811). Ważnym dorobkiem jego działalności naukowej jest teoretyczne uogólnienie poglądów na procesy geochemiczne zachodzące w skorupie ziemskiej; jest on twórcą podstaw nowej gałęzi geochemii - geobiochemii, odkrył bowiem rośliny - wskaźniki złóż pewnych minerałów Oprócz dzieł naukowych i literackich Borch pozostawił pałac w Warklanach projektu architekta  Mazottiego, piękny park, bogate zbiory mineralogiczne oraz bibliotekę, która niestety uległa rozproszeniu. Również w Warszawie przy Miodowej zachował się pałac Borchów, w którym obecnie mieści się rezydencja Prymasa Polski.

Ważną rolę w przeniknięciu polskiej kultury na Łotwę odegrała Politechnika Ryska. Była to wielokierunkowa uczelnia techniczna z niemieckim językiem wykładowym, założona w 1862 roku. Szczególne zainteresowanie uczelnią nastąpiło po powstaniu listopadowym, kiedy to imperator Rosji Mikołaj I zamknął uniwersytety w Warszawie i Wilnie. Młodzi Polacy z przyczyn ogólnie zrozumiałych nie chcieli pobierać nauki w wyższych uczelniach Moskwy i Sankt Petersburga. Jednym z ośrodków, w którym możliwe było zdobycie wykształcenia technicznego stała się właśnie Ryga. Do roku 1919 studiowało tu na wydziałach chemii, rolnictwa, mechaniki, inżynierii, budownictwa i handlu około dwóch tysięcy studentów narodowości polskiej. W niektórych latach ich liczba sięgała 25 nawet 30 procent ogólnej liczby studentów, stąd Politechnikę Ryską nazywano nawet "Polenntechnikuxń' albo "Polonaise".[...] Studena polscy zrzeszeni byli w założonej w roku 1879 korporacji ,,Arconia" oraz po roku 1880 - w korporacji "Uelefia", a także w kole studentów z Wilna (1908) i kole "Ogniwo".

Dotychczasowe badania nad polszczyzna łotewską

Krajobraz łotweski - rzeka Dżwina

Dysponujemy dziś kilkunastoma pracami dotyczącymi tego tematu. Wśród nich warto wyróżnić badania naukowe Józefy Parszuty, która szczegółowo opracowała gwarę wsi ,,Darwinieki" na początku lat siedemdziesiątych. Mniej więcej w tym samym okresie sytuację językową w powiatach dyneburskim i krasławskim badał prof. Wiaczesław Werenicz. Bardzo wielki wkład w badania nad polszczyzną na Łotwie wniosła Halina Karaś opracowując w swoim artykule pt. Cechy fonetyczne i fleksyjne potocznej polszczyzny mówionej na Łotwie, język inteligencji Dyneburga i Rygi. Warto wspomnieć tu jeszcze o kilku autorach, którzy w swoich badaniach nad polszczyzną omówili również kwestię języka polskiego na Łotwie.

Profesor Leszek Bednarczuk w swoim artykule "Z północno-wschodniej peryferii polszczyzny" wyróżnił podstawowe cechy w polskich gwarach Litwy, Lotwy i Białorusi. Interesującym wydaje się artykuł prof. Janusza Riegera, który opisał i porównał w zarysie, polszczyznę na Wschodzie wyróżniając dwa dialekty południowokresowy i północnokresowy.'" Od roku 1995 badania języka polskiego na Łotwie prowadzi pani Małgorzata Ostrówka. Niemal każdy z badaczy polszczyzny na Łotwie podkreśla, iż bardzo brakuje swoistej monografii, która uzupełniłaby lukę wiedzy o Polakach zamieszkujących na terenach byłych Inflant północnych, w szczególności w kwestii językowej.

Społeczeństwo polskie na Łotwie. Historia i współczesność

Obecnie w Republice Lotewskiej zamieszkuje ponad 62 tys. osób deklarujących się jako Polacy, co stanowi 2,5% mieszkańców. Aby zrozumieć znaczenie społeczeństwa polskiego warto przytoczyć następujące dane dotyczące innych mniejszości narodowych zamieszkujących na Lotwie: Rosjanie - 33,8%, Białorusini - 4,5%, Ukraińcy - 3,2%, Litwini - 1,3%. Dla porównania, w 1930 roku było na Łotwie 59 400 Polaków (3,1 %o ), w 1959 roku - 59 800 (2,9%). Liczebność grupy polskiej jest zatem podobna, choć zmienił się skład. Część Polaków w wyniku deportacji znalazła się na innych terenach byłego ZSRR, część wyjechała do Polski po wojnie w ramach repatriacji. Napłynęli natomiast na Łotwę Polacy z Białorusi.

Współczesne życie polskiej zbiorowości na Łotwie wcale nie jest łatwe, szczególnie dotyczy to języka, tradycji, kultury. Niewiele osób posługuję się polszczyzną, która nosi cechy współczesnej polszczyzny ogólnopolskiej. Znajomość języka można byłoby podzielić na trzy grupy wiekowe: pokolenie starsze, średnie i młodsze.

Starsze pokolenie, urodzeni w latach dwudziestych-trzydziestych, posługuje się polszczyzną jeszcze przedwojenną. Jest to piękny język literacki zaczerpnięty z książek mistrzów pióra takich jak Sienkiewicz, Orzeszkowa czy Żeromski. Niestety, zauważalna jest spora liczba naleciałości z innych języków szczególnie rosyjskiego. Ta grupa osób niechętnie przejmuje "nowości" przenikające ze współczesnej polszczyzny.

Pokolenie średnie ma już całkiem inną, o wiele słabszą znajomość języka. Urodzeni po II wojnie światowej już nie mieli ścisłego kontaktu z ojczyzną, jak ich rodzice. Język polski był uważany raczej za język rodzinny i miał pewne ograniczone słownictwo. Przede wszystkim sakralne, nazewnictwo przedmiotów codziennego użytku, czynnościami itd. Wynikało to z obawy przed ówczesnymi władzami komunistycznymi. Przy kościołach istniały co prawda tzw. szkółki niedzielne, lecz wiedza językowa przekazywana na tych zajęciach była w pewnym stopniu ograniczona. Dopiero zmiany polityczne na początku lat dziewięćdziesiątych umożliwiły odnowienie swojej wiedzy językowej, a nawet jej pogłębienie. Szczególnie dotyczy to osób związanych ze szkolnictwem - nauczycieli, pedagogów, wychowawców Strona polska pomaga poszerzać wiedzę językową poprzez szkolenia i kursy, są one organizowane tak w kraju, jak i na miejscu. To pokolenie w pewnym sensie ma największe trudności w posługiwaniu się językiem ojców, ponieważ stosowanie na co dzień łotewskiego i rosyjskiego odsuwa polski na plan dalszy.

Pokolenie młodsze, czyli młodzież szkolna i studenci posługują się już w większości polszczyzną ogólnopolską, niekiedy potoczną. Wynika to bowiem z częstych kontaktów z krajem - liczne obozy, wycieczki, występy zespołów szkolnych. Młodzież kształci się w szkołach, w których większość kadry stanowią nauczyciele z Polski. Studenci wydziału języków obcych Uniwersytetu Łotewskiego mają do wyboru czy uczyć się języka polskiego fakultatywnie, czy też bardziej zaawansowanie. Dzięki grupie studentów z Ryskiej Akademii Kultury powstała organizacja "Klub Przyjaciół Polski". Członkowie tego klubu to młodzi ludzie, którzy pragną poszerzyć swoją wiedzę o kraju niegdyś będącym bliskim sąsiadem. Języka polskiego uczą się na dodatkowych zajęciach, kursach, nieraz nawet prywatnie. Mają rozległe kontakty z organizacjami młodzieżowymi w kraju, z którymi organizują wspólne spotkania, wyjazdy, co sprzyja pogłębianiu stosunków polsko- łotewskich.

Mówiąc o współczesnej polszczyźnie, nie można pominąć kwestii mediów, które w naszym życiu odgrywają ważną rolę. Na Łotwie wydawanych jest kilka czasopism: Polak na Łotwie - Dwumiesięcznik Związku Polaków na Łotwie, wydawany przez Ryski oddział ZPŁ od momentu uzyskania niepodległości przez Łotwę i odnowienia Związku, Czas Łatgalii- Miesięcznik ZPŁ wydawany w Dyneburgu, Dzwon - Magazyn religijny, biuletyn Harfa - wydawany od kwietnia 2001 roku i nawiązujący do przedwojennego wydania. Na falach ryskiego radia dwa razy w tygodniu są emitowane audycje po polsku, istnieje również biblioteka polska. Pokolenie starsze i średnie czerpie informację właśnie z tych źródeł, jak również z dostępnego na całym świecie satelitarnego programu TV Polonia. Młodsze pokolenie preferuje kolorowe czasopisma w języku polskim takie jak Bravo, Popcorn i inne, dostępne niemal w każdym kiosku z niewielkim opóźnieniem. Oglądać wolą z kolei, dostępne przez telewizję satelitarną, kanały PoIsat i Polonię. Polacy mieszkający na Łotwie (szczególnie dotyczy to pokolenia starszego) przenieśli ten język w swoich sercach przez wszystkie te trudne lata komunizmu, kiedy posługiwanie się językiem ojczystym uważane było za przestępstwo. Wówczas społeczeństwo polskie pogłębiało swoja wiedzę językową, a raczej nie dawało jej zaniknąć, wyjątkowo dzięki książkom. Utwory polskich poetów i pisarzy takich jak Mickiewicz, Słowacki, Prus, Sienkiewicz, Konopnicka pomagały w trudnych chwilach wielu rodzinom polskim, nie pozwalały ulec załamaniu, torowały przyszłość. Ważnym czynnikiem pomagającym zachować i doskonalić język był kościół katolicki, działał on mimo trudności i przeszkód z różnych stron, bowiem na Łotwie od wieków krzyżowały się oprócz interesów politycznych również interesy różnych wyznań (protestanci, a wśród nich - luteranie, adwentyści, baptyści; prawosławni i anglikanie).

Charakterystyczne cechy polszczyzny na Łotwie

Wśród najbardziej charakterystycznych cech wokalizmu polszczyzny na Łotwie można wyróżnić następujące:

1. redukcja samogłosek nie akcentowanych (głównie w formie akania lub podwyższenia artykulacji) czyli przejście nie akcentowanego o, e (oraz e odnosowionego) w a. stśal'aio, zas'v'eć iła słońce;

2. rozkład lub zanik samogłosek nosowych (z częstym -a lub -e w miejsce -ę), również często spotykane wystąpienie -e lub i w zaimku zwrotnym sig; sprasńvało s'e, ćensto mudl'iń ś e, on bav'i ś i;

3. podwyższenie artykulacji i zwężenie samogłosek w pozycji nie akcentowanej, czyli redukcja e w i/y: I'uź i, kto tam iz'i;

Akaniu towarzyszy tendencja do wymowy hiperpoprawnej, polegającej na zastępowaniu nie akcentowanego a przez o, np. moźno, k'il'ko?° Są to typowe zapożyczenia z języka rosyjskiego. moxno, neckolko. Zauważalna również jest tendencja do wahania się pomiędzy o a u (tworzenie głoski po- średniej Ľprzybiera następującą postać: ru'ic'i pomagal'i, nu iak ty b'egńeś, ćital'i płumyćik, pan doktur.

W zakresie konsonantyzmu można wymienić następujące powszechne cechy polszczyzny łotewskiej:

1. wymowa ł przedniojęzykowego: dłuźei, śkoła, na pśykłat, ty byłeś, on ućył;

2. realizacja miękkiego ł w każdej pozycji: l'uz'i, był'i, połoźyl'i na pl'ic'e

3. brak wahań pomiędzy bezdźwięcznym x a dźwięcznym h (zawsze jest realizowane jako h dźwięczne) szczególnie jest to widoczne przy połączeniu chy realizowanym jako xi: cex'i xarakć eru, poiexał, mux'i, x'iba.

W zakresie konsonantyzmu również warto podkreślić następujące realizacje spółgłosek:

1. zmiękczone d (jako z') w połączeniu dv: z'v'e mux'i, ź v'eś c'e l'at temu.

2. depalatacja ń przed spółgłoskami stwardniałymi i twardymi zwłaszcza przed s, c, ć: pońćośk'i, końćiś.

Charakterystyczna jest też inna niż w języku ogólnopolskim palatalność spółgłosek miękkich ś, ź, ć, ź, w wyniku której, pojawiają się tu następujące warianty artykulacyjne: stosunkowo rzadko ś, ź, ć, ź, jak w języku ogólnopolskim, częściej przedniojęzykowo-zębowe zmiękczone ś , ć, c,' z' lub prepalatalne jak w języku białoruskim s", ~', c'; ź', np. ńez"el'na, c"ikawy, roś'iisk'i. Realizacja palatalna spółgłosek ś, c', z' występuje przede wszystkim w języku młodzieży studiującej w Polsce, jak również u niektórych uczniów szkół polskich. podgreź e było, 1'uz'i, ź ień, v ros'ii, f ćaś e nauk'i, naic'eńs'c'ei. W niektórych wypowiedziach często można obserwować, jak doszło do dyspalatylizacji "ń": naic'eńś c'ei.

Spośród innych zjawisk konsonantycznych charakterystycznych dla polszczyzny łotewskiej, mających najczęściej podłoże leksykalne, można wymienić: ź (ś) na miejscu ogp. r: 1'ekaśka, (prawdopodobnie wynik wyrównania do formy lekarz)  r' zamiast rz: kr'ivy 'kśyvy', kr'ik 'kr'ik' (wpływ języka rosyjskiego xpuaou, rcpux) z zamiast ogp. z: zvony zvońo, (od rosyjskiego: soxms).

4 wahania ge//g'e w wyrazach obcych: g'eńerał - iei monś był g'eńerałem, g'eńerator Ľnaprav'ial'i ten g'eńerator, g'eń uś s'inek moiei kńl'eźank'i po prostu g'eń uś.  Realizacja spółgłoski h szczególnie na początku wyrazów, jako pośredniej głoski pomiędzy g a h (dalej oznaczane jako g) gurtovń a, getman, pam'entaś ćitałes' gistor'e łotfy. Na koniec chciałbym przytoczyć kilkanaście wyrażeń często używanych przez społeczeństwo polskie na Łotwie.

m'eńi s'e- zmienia się, bav'ic' s'e v zabafk'i - bawić się zabawkami, baz'ac's'e - włóczyć się, wałęsać się, coś leży niechludnie, bułka xl'eba - bochenek chleba pśexoź ic' rń imo - przechodzić obok, zaimovać s'e - ćwiczyć, uprawiać jakiś sport, stac' v konkurenc'ii - konkurować z kimś, sxodź ic' - pójść, np. szoź do magaz'ynu, spotkać kogoś-wyjść po kogoś np. na pociąg, pśedstav'ic' sob'e - wyobrazić sobie dawać 1'ekć e - prowadzić lekcje, pśyiońc' estaf'ete - przejąć pałeczke fspomńec' - przypomnieć sobie m'eć głove na pl'ecax - mieć głowę na karku ia I'iće - uważam, cos' ś e bałće - coś się rusza, kołysze, ńe zdanźać - nie nadążać

Zakończenie

Moje badania dowodzą, że polszczyzna na Łotwie to język, który został zachowany tyllco w pewnym stopniu, ponieważ trudno uniknąć wpływu innych języków używanych na terenie Łotwy Przede wszystkim rosyjskiego, niekiedy łotewskiego; na wschodzie kraju w Łatgalii (byłe Inflanty polskie) częsty wpływ miał język białoruski i łatgalski (wschodni dialekt łotewsla). Wśród zbadanych przeze mnie osób trudno wy- różnić większe rozbieżności językowe, ponieważ w obrębie określonej zamkniętej grupy (rodzina, współpracownicy, Związek Polaków itd.) funkcjonuje pewien, jak to można określić, ograniczony zasób leksykalny Braki zazwyczaj są uzupełniane z języków dobrze znanych rozmówcy (rosyjski, łotewski): pap'er il'i vorek, na gorkax, strańic'i, podai m'i te knag'i.

Jeżeli chodzi o kręgi tematyczne, w których jest najwięcej zapożyczeń, to dotyczą one przede wszystkim następujących sfer: nazwy narzędzi, części urządzeń, nazwy geograficzne, nazwy związane z pracą zawodową, słownictwo dotyczące administracji i polityki. Język polski stał się w istocie swojej językiem rodzinnym, domowym to znaczy, że słownictwo, w większości przypadków, obejmuje właśnie ten zakres. Jednak mimo wszystkich tych różnic narodowościowych, Polacy na Łotwie posługują się językiem jednolitym, lecz zróżnicowanym ideolektalnie. Problem jest tylko jeden, jak go badać, skoro oprócz wielu zachowanych cech polszczyzny północnokresowej poszczególne idiolekty zawierają pozasystemowe fakty indywidualne pochodzące z języków pozostających w stałym wieloletnim kontakcie. Problemem jest również wybór płaszczyzny na której można dokonać porównania.

[powrót]