Łukasz Sobczak

Od obrazka do telefonu komórkowego, czyli jak ludzie porozumiewali się między sobą w czasie i przestrzeni cz. 1

Komunikowanie się jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka żyjącego w grupie. Zdolność przekazywania informacji innym miała istotne znaczenie - zwłaszcza w początkach naszej obecności na Ziemni, gdy na przedstawicieli gatunku homo sapiens czekały liczne niebezpieczeństwa w postaci drapieżnych zwierząt, trujących roślin czy pułapek terenowych: przepaści, urwisk czy ostrych skal.

Zdolność komunikowania się nie jest charakterystyczna tylko i wyłącznie dla ludzi - posiadają ją także zwierzęta. Ograniczona jest ona u nich jednak głównie do mowy ciała i gestów. Najeżona sierść, przyczajona lub dumnie wyprostowana sylwetka, opuszczone wzdłuż ciała uszy albo ogon, który u takich gatunków jak grzechotnik jest w stanie wydawać dźwięki, czy wreszcie zdolność do zmieniania barwy ciała, jak robią kameleony. To tylko niewielka część sygnałów służących informowaniu zarówno o wewnętrznym stanie danego osobnika, a także o wielu innych, ważnych sprawach, takich jak określenie kierunku, z którego nadciąga niebezpieczeństwo czy położenie nowego żerowiska, jak robią to pszczoły - tańcząc odpowiednio na plastrze miodu po powrocie do ula. Ludzi odróżnia od zwierząt znacznie rozwinięta zdolność porozumiewania się przy pomocy dźwięków. W królestwie fauny jest ona ograniczona do krótkich, stosunkowo mało skomplikowanych sygnałów o określonym, wąskim polu semantycznym. Natomiast człowiek przy pomocy swojego narządu głosu jest w stanieprzekazać zarówno proste informacje o otoczeniu, jak i abstrakcyjne, fantastyczne wizje, istniejące tylko i wyłącznie w jego wyobraźni. My - dzięki naszej inteligencji i rozbudowanemu narządowi mowy - jesteśmy w stanie podejmować udane próby komunikowania się ze zwierzętami. Przykładem tego mogą być badania armii amerykańskiej nad delfinami, w celu wykorzystania ich do wykrywania i unieszkodliwiania min morskich. Aby akt komunikacji mógł nastąpić, należy spełnić dwa warunki. Po pierwsze - muszą w nim wystąpić minimum dwie strony - nadająca i odbierająca (nadawca i odbiorca), a po drugie - musi istnieć między nimi kanał komunikacyjny, składający się z kodu oraz medium. W przypadku rozmowy kodem jest przyjęty, określony zespół dźwięków, uznawany przez nas za mowę, a medium - powietrze, dzięki któremu sygnały mogą pokonać drogę od nadawcy do odbiorcy. Porozumiewanie się w obrębie gatunku ludzkiego podzielić można na dwa rodzaje: komunikację w czasie i komunikację w przestrzeni.

Komunikacja w czasie

Komunikacja w czasie - rozumiana jako kumulację zdobytej dotychczas wiedzy. Gdyby nie on-każde pokolenie musiałoby stawiać czoła trudnościom rozwiązanym już przez przodków Ludzkość zajęta np. ponownym odkrywaniem sposobu wytwarzania i zastosowania ognia nie byłaby w stanie poznać nowych, nieznanych dotychczas dziedzin.

Rysunki

Komunikacja w czasie wymaga stosowania środków utrwalających przekaz. Słowa, jak wiadomo, istnieją tylko tu i teraz - w momencie ich wypowiadania. Nie utrwalone - znikają bezpowrotnie. Pierwsze znaki używane przez ludzi do utrwalania zdobytej już wiedzy datowane są na okres paleolitu. W tym czasie używano przede wszystkim symboli ikono- graficznych-rysunków.

Rysunki naskalne z groty Lascaux (Francja)

Najstarsze tego typu przekaz informacji między pokoleniami - to przedstawienia pochodzą sprzed 27 - 22 tys. istotny czynnik pozwalający ludzkości na lat, a znalezione zostały na terenie Hiszpanii i Francji. Przedstawiają one sceny z codziennego życia grupy zamieszkującej dany obszar. Dzięki temu młody mieszkaniec groty, na ścianie której znajdowała się scena z polowania, wiedział, że niezbyt rozsądną wydaje się być samotna próba upolowania mamuta. O wiele bardziej skuteczną jest metoda otoczenia tego zwierzęcia przez grupę myśliwych uzbrojonych w dzidy - a taki właśnie widok znajdował się na skalnej ścinie.

 Liczne przykłady rysunków naskalnych zostały odnalezione zarówno w północnej Europie, jak i w północnej Afryce, na Saharze, Syberii, w Indiach lub Australii. Rozpiętość przestrzenna owych znalezisk świadczy o tym, że sposób komunikowania się przy pomocy rysunków był charakterystyczny dla wielu plemion pierwotnych oraz nie stanowił zjawiska lokalnego.

Jednak komunikację przy pomocy ikonografii cechowała dość istotna wada - niejednoznaczność. Nie istniała bowiem gwarancja, że dwie osoby odczytają dany rysunek w podobny sposób. Przypomina to rozbieżności interpretacyjne, jakie zajść mogą u dwóch krytyków, oglądających ten sam obraz. Wielokroć niezwykle trudno jest bowiem określić "co autor  miał na myśli". Wymogom jednoznacznej interpretacji sprostało dopiero pismo.

Pismo

Pismo wywodzi się najprawdopodobniej z rysunków naskalnych. Obrazy te bowiem stopniowo ewoluowały. Początkowo przekazywały konkretne sytuacje - polowanie, oprawianie zdobyczy, rytuały religijne lub bóstwa - bez ich kontekstu chronologicznego. Wraz z upływem czasu powstawać zaczęły sceny prezentujące daną sytuację w następstwie chronologicznym. W tym okresie zaczęło wykształcać się pismo obrazkowe, inaczej zwane piktograficznym (łac. pictus - malowany + gr. grapho - piszę). Z biegiem czasu obrazki zaczęły ulegać schematyzacji - skomplikowane formy plastyczne były zastępowane ich uproszczonymi odpowiednikami.

Pismo Majów

Hieroglify egipskie

Miały one umowny charakter, który funkcjonował w obrębie określonej wspólnoty. Jednak pismo obrazkowe miało niedogodność, która z biegiem czasu spowodowała jego zanik. Przy pomocy piktogramu można było przedstawić procesy zachodzące między fizycznymi przedmiotami. W miarę komplikowania się czynników cywilizacyjnych, zaistniała potrzeba zapisywania także pojęć abstrakcyjnych.

Znaki, dzięki którym stało się to możliwe, noszą nazwę ideogramów, a samo pismo - pisma ideograficznego. Pojęcia te były zapisywane na zasadzie skojarzeń, np. słowo "kłótnia" mogło być zapisywane ideogramem przedstawiających dyskutujących lub walczących ze sobą ludzi. W początkowym okresie pisma, poszczególne jego symbole były znakami swych desygnatów. Ideogram (lub piktogram) oznacza sam przedmiot lub jego nazwę - niezależnie od języka naturalnego, używanego przez osobę czytającą. Prowadziło to do kilku negatywnych zjawisk. Przede wszystkim we wczesnych rodzajach pisma stosowana była zasada: jeden symbol - jeden wyraz. Prowadziło to do zjawiska polegającego na przesyceniu systemu piśmienniczego. Np. we współczesnym piśmie chińskim, które należy do rodziny ideograficzno-wyrazowej, stosowanych jest ok. 90 000 znaków. Aby czytać spraw nie informacje, z którymi styka się na co dzień, Chińczyk powinien opanować ok. 5 000 symboli. Zjawisko to od samego początku było bardzo uciążliwe i prowadziło do kolejnego zjawiska - elitaryzacji umiejętności czytania, której naukę należało rozpocząć we wczesnych latach życia.

Dalszy rozwój pisma związany jest z jego coraz większym stopniem abstrakcji. Zaczyna się ono wiązać nie z przedmiotem, a z jego odzwierciedleniem w mowie - nazwą. W miarę upływu czasu pismo zaczęło się przekształcać z wyrazowego w sylabiczny, w którym konkretny znak reprezentował określoną sylabę, z których składano całe wyrazy Rozpoczął się proces integrowania pisma z mową, nie zaś -jak miało miejsce do tej pory- z przedmiotem. Kolejny etap ewolucji języka związany jest z wzrostem świadomości i wiedzy o języku. Polegał na wyodrębnieniu z mowy głosek. Z tym procesem związane jest powstanie pisma alfabetycznego - takiego, z którego korzystamy obecnie - chociażby czytając ten tekst. W systemie alfabetycznym jeden znak przyporządkowany jest konkretnej głosce, wytwarzanej przez ludzką krtań. Z procesem alfabetyzacji pisma związane jest zjawisko odwrotne do opisywanego powyżej. Mała ilość znaków do przyswojenia powodowała, że stosunkowo łatwo można było się ich nauczyć. Umiejętność czytania była powszechna w starożytnej Grecji i Rzymie. O ile pismo ideograficzne może składać się z kilkudziesięciu tysięcy znaków, o tyle na jego łaciński lub grecki odpowiednik przypada ok. 30 symboli.

Przy ich pomocy można zapisać wszystko, co tylko jesteśmy w stanie wymówić. Istniejące obecnie oraz historyczne rodzaje pisma dzielimy na cztery podstawowe rodziny - piktograficzno-ideograficzną, ideograficzno-wyrazową, sylabową i alfabetyczną. Zaliczyć możemy do nich następujące rodzaje pisma: 1)rodzina piktograficzno-ideograficzna: hieroglify egipskie, pismo sumeryjskie, pismo Majów, pismo Azteków 2)rodzina ideograficzno-wyrazowa: współczesne pismo chińskie,współczesne pismo japońskie 3) rodzina sylabowa: pismo klinowe, stosowane na terenie Mezopotamii, pismo linearne B, stosowane na Krecie 4)rodzina alfabetyczna: protosemickie, fenickie, greckie, łacińskie, hebrajskie, arabskie, cyrylica Wraz z rozwojem pisma pojawiła się potrzeba tworzenia dokumentów na szerszą skalę. W Mezopotamii do masowej produkcji dokumentów używano pieczątek w kształcie walca, które odciskano w glinie. W starożytnym Rzymie powstały ośrodki kopiujące materiały piśmienne. W roli kopistów zostali wykorzystani greccy niewolnicy, umiejący pisać. Proces kopiowania polegał na dyktowaniu im powielanego tekstu. Im więcej osób pisało go jednocześnie, tym więcej kopii powstawało.

Druk

Druk, a właściwie jedną z jego form - ksylografię, stosować zaczęli jako pierwsi Chińczycy. Miało to miejsce ok. VI w. n.e. Proces ten polegał na przygotowaniu drewnianej tablicy lub klocka, na którym rzeźbiono obraz strony. Następnie odbijało się go albo na jedwabnej płachcie, albo na papierowej karcie - należy bowiem pamiętać, że Chińczycy wytworzyli również jako pierwsi papier. Druk we współczesnym tego słowa znaczeniu związany jest z postacią Niemca - Johanna Gutenberga.

Rekonstrukcja pracowni Gutenberga

Wpadł on na dość prosty pomysł. W przeciwieństwie do Chińczyków posługiwał się on alfabetem łacińskim, składającym się z niewielu znaków. Postanowił odlać w ołowiu określoną ilość czcionek, reprezentujących wszystkie litery alfabetu. Następnie składał z nich, jak z klocków, poszczególne strony, które odbijał przy pomocy prasy drukarskiej własnego pomysłu. W 1455 roku ukazała się pierwsza książka drukowana - w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Była to Biblia - a wydana została oczywiście w oficynie Gutenberga. Jeden z powstałych wówczas cennych egzemplarzy przechowywany jest do dziś w Bibliotece Seminaryjnej w Pelplinie, położonym w południowej części województwa pomorskiego w powiecie tczewskim.

Wynalazek druku umożliwił mechanizację procesu zapisywania słów. Dzięki temu zaczęła obniżać się cena słowa drukowanego. Pojawiło się ono np. na ścianach domów - w postaci afiszy informacyjnych, ogłoszeń, odezw, kalendarzy itp. Ukazywać się zaczęły także pierwsze gazety - czyli pisma, informujące lokalną społeczność o wydarzeniach, jakie w ich okolicy miały miejsce.

Należy jednak podkreślić, że pierwsze wydawnictwa informacyjne powstawały jeszcze w starożytności. Były one jednak przeznaczone dla wąskiego kręgu odbiorców - np. przebywających na dworze władcy. Ciekawostką jest to, że w starożytnym Rzymie ukazywały się Acta Diurna Populi Romani, których autorami byli tzw. diurnari - pierwsi dziennikarze.

Biblia z 1455 roku

W Europie drukowane gazety o stałej periodyczności ukazywać się zaczęły od XVII w. - głównie w Holandii. Pierwszą polską gazetą regularnie ukazującą się był "Merkuriusz Polski", którego pierwszy numer ukazał się 3 stycznia 1661 roku. Po wprowadzeniu do użytku maszyny drukarskiej, napędzanej parą wodną, co miało miejsce w 1814 roku, rozpoczęła się rewolucja informacyjna w Europie i na terenach pozostających pod wpływem jej kultury, polegająca na masowym, szybkim, tanim i powszechnym dostępie do aktualnej informacji. Druki powstające pod koniec XIX wieku zawierały już ilustracje i stanowić mogły bogaty treściowo materiał informacyjny, natomiast zbierane w bibliotekach - archiwizowały i przekazywały potomnym informacje o dorobku ich przodków.

Na bardzo długi czas słowo drukowane stało się głównym nośnikiem informacji między pokoleniami. Dopiero w drugiej połowie XX wieku druk zaczął być zastępowany przez nośniki magnetyczne - możliwe do odczytu przy pomocy komputera. Obecnie duże wydawnictwa, takie jak encyklopedie, ukazują się nie tylko w postaci gotowych, opasłych tomów, ale także w formie np. płyty CD czy DVD.

[powrót]