Jan Ciechanowicz doc. dr

Rasowa teoria społeczeństwa

Wielkimi twórcami tej teorii byli dwaj uczeni francuscy, potomkowie starożytnych rodów rycerskich.

Artur hrabia de Gobineau (1816-1882) wydał ongiś obszerne dzieło naukowe pt. Rozprawa o nierówności ras ludzkich (Essai sur l'inégalité des races humaines (t. I-IV; 1853-55), w którym stworzył coś w rodzaju ,,chemii ras" i ,,geologii moralnej", której główna teza brzmi: ,,Nierówność ras wystarcza, aby wyjaśnić cały łańcuch dziejów poszczególnych narodów". Gobineau uważał, że środowiska geograficzne i społeczne nie mają wpływu na osiągnięcia narodów, ponieważ:

a) wśród ludów, żyjących od tysięcy lat w analogicznych warunkach zewnętrznych, geograficznych, jedne wytworzyły wysoką kulturę i złożone ustroje społeczne, inne nie zdołały rozwinąć wyższej kultury ani stworzyć bardziej złożonych organizacji społecznych;.

b) najlepsze instytucje i ustroje społeczno-polityczne, narzucone czy nadane społeczeństwom rasowo niższym, nie uczynią z nich nigdy społeczeństw kulturalnie wysoko stojących

Jedynym czynnikiem, tłumaczącym rozwój czy dekadencję społeczno-kulturalną, jest czystość rasowa lub rodzaj aliażu rasowego danego społeczeństwa. Jednak jedynie Chiny i Indie posiadają ludność w przybliżeniu rasowo czystą. Ta właśnie względna czystość rasowa tłumaczy niezmienność kultury oraz instytucji społecznych obu krajów.

W dalszym ciągu hr. Gobineau twierdzi, że tzw. praczłowiek, Ľjednak wiemy, że w zamierzchłej przeszłości nastąpił potrójny podział ras.

1) Rasa biała (aryjska). - Składa się z blondynów o niebieskich oczach, względnie wysokim wzroście. Jej cechy psychiczne to: mała zmysłowość, wysoki stopień inteligencji, energia, talent organizowania zarówno świata zewnętrznego jak i wewnętrznego (psychicznego), poczucie honoru, bezinteresowność, odwaga, wojowniczość, zmysł ładu i harmonii. Jest to rasa panów, urodzonych władców, twórców hierarchii społecznej.

2) Rasa żółta - ,,męska". Cechują ją fizycznie: średni wzrost, ciemne włosy; zaś psychicznie: wytrwałość, trzeźwość, praktyczność, nastawienie utylitarystyczne, brak idealizmu i fantazji, inteligencja przeciętna. Jest to rasa urodzonych kupców, handlarzy.

3) Rasa czarna - ,,kobieca". Jest zmysłowa, uczuciowa, niezdolna do organizowania ani procesów wewnętrznych, ani świata zewnętrznego. Stąd jest mało twórcza, obdarzona słabą wolą, dużą natomiast fantazją i wybitnymi uzdolnieniami estetycznymi. Jednak wyższą sztukę jest w stanie tworzyć tylko biała rasa, która jedyna nadaje harmonijne kształty przeżyciom wewnętrznym. Tylko dzięki domieszce białej krwi inne rasy mogą coś tworzyć.

Historia ras wygląda, w redakcji hr. Gobineau, mniej więcej tak:

1) Aryjowie zeszli ze stoków Ałtaju, podbili najpierw Indie, wprowadzając tam ekskluzywny system kastowy dla zachowania czystości własnej krwi oraz tworząc kulturę hinduską;

2) Przez kolonizację z Indii rasa ta tworzyła również cywilizację chińską. Zarówno w Indiach jak i w Chinach Aryjowie tworzyli nieznaczny element w morzu rasy żółtej. Stąd skostniały tradycjonalizm, brak rozwoju tych społeczeństw.

3) Hamici. Rasa czarna z domieszką białej. Stąd ustrój kastowy, instytucje społeczne i mitologia starożytnego Egiptu

4) Semici. Wśród nich zostały wytworzone aryjskie cywilizacje Asyrii, Babilonu, Żydów, Fenicjan, Kartaginy. Oni też są mieszaniną ras czarnej i białej, lecz z przewagą białej. Domieszce krwi czarnej zawdzięczają Semici wybitne uzdolnienia artystyczne.

5) Grecja. Grecy to mieszanina Aryjów z rasą żółtą (Finami) i Semitami. Cechuje ich bogata sztuka i nauka, lecz słaba moc państwowotwórcza. Coraz to mniejszy odsetek aryjskiej krwi u Greków doprowadził do degeneracji moralnej i do demokracji politycznej.

6) Rzymska cywilizacja to hybryda rasy aryjskiej, fińskiej i celtyckiej; początkowo bardzo dynamiczna, zdrowa i prężna, uległa w późniejszym okresie zwyrodnieniu i rozkładowi. Upadła dlatego właśnie, że była chimerą.

7) Cywilizacja teutońska powstała w Europie Zachodniej. Tutaj Germanowie zmieszali się w Skandynawii z Finami; w Europie Środkowej - ze Słowianami. To najbardziej zdegenerowana, najstarsza i fantastycznie skrzyżowana mieszanina ras. Aryjowie byli tu feudałami, szlachtą.

Arystokracja we wszystkich krajach jest co najmniej częściowo aryjska, a najbardziej - we Francji. Burżuazja to mieszanina; a chłopi - ludność tubylcza. Już nie ma czystych Aryjów. A mieszańce zatracają swe wyższe uzdolnienia. W życiu ludzkim panuje miernota, w kulturze zastój. Z biegiem czasu krew aryjska zaniknie, narody przekształcą się w stada baranów. Śmierć gatunku ludzkiego nastąpi z nieuchronną koniecznością. Taką wizję przeszłości i przyszłości roztoczył przed swymi czytelnikami Arthur de Gobineau.

Interesującą koncepcję rasowo-antropologiczną i historiozoficzną opracował francuski uczony Jean Georges Vacher de Lapouge (1854-1936), autor m.in. fascynującego dzieła Les selections sociales (t. 1-3, Paryż 1896), jak też znakomitej księgi Race et milieu social (1909). Podstawowe tezy jego teorii można sprowadzić do kilku twierdzeń.

Istnieją w Europie trzy najważniejsze rasy. Ludność kontynentu składa się z mieszaniny trzech głównych ras, przy czym nazwy ,,rasa" używa Lapouge w ,,zoologicznym tego słowa znaczeniu". O przynależności rasowej decydują wymiary ciała i szkieletu, a przede wszystkim tzw. wskaźnik główny, czyli stosunek szerokości czaszki do jej długości.

1) Homo europeaus czyli rasa aryjska, którą cechuje wysoki wzrost (przeciętnie 1,70 m), długogłowość, jasny kolor włosów (dolichocephalia). Aryjczyk jest energiczny, aktywny, wytrwały, odznacza się zimną krwią, wojowniczością, instynktem panowania oraz bezinteresownością; ma wysokie uzdolnienia, logiczne niezależne myślenie, talent organizacyjny i konstruktorski, obiektywizm, indywidualizm, poczucie wewnętrznej niezależności, w razie potrzeby - zdolność do współdziałania, a nie tylko do solidarności. Rasa aryjska dała wszystkich geniuszy, twórców, organizatorów, władców. Najbardziej odpowiadająca Aryjczykom religia to protestantyzm. Przeważa ten typ w Anglii, Skandynawii, Holandii, na północy Niemiec, w Stanach Zjednoczonych.

2) Homo alpinus ma wzrost średni (ok. 1,60-1,65 m), czarne włosy, krótkogłowość (brachicephalia); człowieka alpejskiego cechuje pod względem psychicznym wytrwałość, oszczędność, konserwatyzm, tradycjonalizm, nieufność, skrytość, ograniczone poglądy i ambicje, skłonność do poniżania siebie i innych, brak wojowniczości, egalitaryzm, bojaźń wyróżniania się od innych, niechęć do wszystkiego, co przekracza przeciętność. Interesy jego nie sięgają poza najbliższe otoczenie i rodzinę. ,,Granice ojczyzny są dla jego wzroku zbyt wielkie" (Lapouge). Ta rasa przeważa w Szwajcarii, Francji, Polsce, Włoszech, na Bałkanach, w Małej Azji, na Kaukazie, na południu Niemiec. Odpowiednia religia - katolicyzm.

3) Homo mediterraneus, powstał ze skrzyżowania mniej rozpowszechnionych i bliżej nieznanych ras. Jego cechy szczególne: niski wzrost, ciemne włosy, średniogłowość (mezocephalia). Pod względem psychicznym: uczuciowość, pobudliwość zmysłowa, brak wytrwałości, rozwinięty zmysł estetyczny, zamiłowanie do życia gromadnego, chwiejność, uleganie sugestii, lubi zmienne życie miejskie i towarzyskie (południe Włoch, Azja). Właściwie: psychologia dziecka.

Cała kultura jest tworem rasy aryjskiej, nordyckiej. W Europie klasy wyższe składają się z jej przedstawicieli. Kultura i rozwój narodu zależą od odsetka w nim długogłowej ludności. Skład rasowy ludności stale się zmienia i to na niekorzyść rasy nordyckiej. De Lapouge twierdzi, że tylko żydowska rasa dorównuje aryjskiej, bo cechują ją wybitne uzdolnienia intelektualne, silna świadomość jedności rasowej. Brak jej jednak instynktów wojowniczych i władczych, brak zdolności organizacyjnych, odwagi, bezinteresowności. Rasa żydowska jest anarchistyczna, nie państwowotwórcza. Dlatego panować może jedynie w krajach o przewadze składnika alpejskiego. Ulega i zawsze zajmuje stanowisko podrzędne tam, gdzie przeważa element aryjski. Jean Georges Vacher de Lapouge opracował teorię o sześciu formach selekcji socjalnej, które w sumie zmierzają jednak nie ku ulepszeniu, lecz ku upadkowi społeczeństw, kultur, państw i cywilizacji.

1. Selekcja militarna: w wojnach bierze udział i ginie przede wszystkim najbardziej mężny i wartościowy element aryjski;

2. Selekcja polityczna: w walkach politycznych i rewolucjach Aryjczycy - jako najbardziej odważni, twórczy, bezinteresowni, skłonni do poświęceń i niezależności, narażają się na największe niebezpieczeństwa i giną. Rezultatem zanikania elementu aryjskiego jest stopniowa demokratyzacja przez dojście do władzy, po ukończeniu walk i rewolucji, elementów rasowo niższych. Demokracja utrudnia awans społeczny typów niezależnych, nie umiejących zniżyć się do nierycerskich metod walk partyjnych i schlebiania masom. Konsekwencją tego jest wydobywanie się na wierzch piramidy społecznej i utrwalanie się w tej pozycji różnego typu służalców, intrygantów, demagogów, miernoty intelektualnej i miernoty charakteru, tj. typów rasowo niższych.

3. Selekcja religijna: Prześladowania religijne niszczą przede wszystkim niezależny w myśleniu typ aryjski. Szkodliwa jest zasada równości przed Bogiem oraz celibat księży, wśród których najwięcej jest Aryjczyków.

4. Selekcja moralna: Panujące obecnie poglądy na życie seksualne stawiają tamę rozmnażaniu się wielkich uczonych i działaczy, którzy nie mogą mieć nieślubnych dzieci, zaś pomoc społeczna utrzymuje przy życiu elementy niezdrowe, rasowo niższe.

5. Selekcja prawna: Prawo z istoty swej nastawione jest na przeciętność, tamuje więc rozwój jednostek wybitnych. Kara śmierci i więzienia tępią przede wszystkim niezależny, indywidualistyczny, nie podporządkowujący się przeciętności typ aryjski.

6. Selekcja ekonomiczna: Aryjczycy są niezdolni do kłamstwa, oszustwa, nieuczciwości, nie umieją zabiegać o pieniądze. Powodzenie ekonomiczne zdobywają typy rasowo niższe, marne pod względem etycznym i intelektualnym. Zdobywają bogactwo i wspinają się do poziomu rządów, tworzą plutokratyczny typ rządzenia i odpowiednie ideologie społeczne. Element aryjski traci wpływy, ubożeje ekonomicznie, nie zawiera małżeństw, pozostaje bezdzietny. Najgorszym więc wrogiem Aryjów jest kapitalizm; drugim zaś demokracja.

Tak więc element aryjski wszędzie jest w mniejszości i coraz szybciej zanika. Socjalizm i kapitalizm to symptomy rozkładu społeczeństwa europejskiego. Wszystko to ma być manifestacją pewnego kosmicznego prawa: to co bardziej wartościowe, doskonalsze, wyższe, złożone - zawsze wcześniej niszczeje i zanika niż to, co jest mniej wartościowe, proste i prymitywne. Wiara w postęp, w polepszenie się ludzkości jest bzdurną utopią. Vacher de Lapouge teorie swe ilustrował ogromnym materiałem faktyczno-statystycznym, wpłynął na socjologię amerykańską, rosyjską, niemiecką, francuską i brytyjską.

Ulubionym wątkiem aryjskiej teorii społecznej było zagadnienie dotyczące eugeniki, czyli sztuki hodowania zdrowej, sprawnej pod względem fizycznym, umysłowym i moralnym, pięknej i czystej rasy ludzi. Ten temat, nawiasem mówiąc, fascynował już przed wieloma wiekami myślących ludzi Grecji, Persji, Indii. Jednym ze znakomitych intelektualistów, którzy pracowali nad tym zagadnieniem, był Anglik Francis Galton (1822-1911), kuzyn Charles'a Darwina, autor dzieła Hereditary genius (1869), twórca nowożytnej teorii eugeniki, czyli nauki o ,,szlachetnym pochodzeniu" i ulepszaniu cech dziedzicznych człowieka. Ten uczony mąż twierdził, że istnieje statystyczna prawidłowość rozsiewu cech psychicznych i somatycznych wśród jednostek tego samego społeczeństwa. Jednostki te ułożone w jeden szereg (od geniusza do półgłówka), przedstawiony graficznie, utworzą określoną, prawidłową krzywą. Ani wielkie, ani małe uzdolnienia nie są rzeczą przypadku, lecz ich ilość, występująca w społeczeństwie, wynika z przyrodzonej prawidłowości. Durniów jest w każdym społeczeństwie najwięcej. Oni tworzą najszerszą podstawę społeczną, liczną i wciąż rosnącą. Im dalej, tym mniejsza jest ilość członków społeczeństwa o coraz wyższych zdolnościach. Piramida ma tendencję do ,,płaszczenia się" i przyjęcia pozycji poziomej, wyrównania na zerowym poziomie. Trzeba temu zapobiegać, ,,hodować" członków wyższych klas, bardziej zdolnych fizycznie i psychicznie.

Każdy naród musi troszczyć się o ,,wyhodowanie" jasnowłosej i jasnookiej elity, dzięki której tylko może żyć i kroczyć naprzód. Buntowanie się (podżeganie przez wrogów, przede wszystkim Żydów) do walki klasowej prowadzi do samozagłady narodu, podobnie jak demokracja, która nie tylko powierza najgłupszym prawo do decydowania o sprawach najtrudniejszych (państwowych) i wymagających mądrości, ale też zawsze jest zamaskowaną dyktaturą szumowin, uniemożliwiających rozwój i optymalne rozmnażanie się najlepszego elementu antropologicznego. Dlatego też żaden naród nie podźwignie się z upadku, jeśli nie zbuduje ładu społecznego na zasadach elitarnych i autorytarnych. Trzeba zresztą przyznać, że kulturze brytyjskiej w ogóle była zawsze bardzo bliska idea arystokratyzmu i spokrewniona z nią teoria nierówności rasowej. Nawet tak mądry Szkot, jak David Hume (1711-1776) wyznawał: ,,Jestem skłonny uważać, że ludzie czarni są z natury gorsi niż biali. Nigdy przecież nie było ani jednego cywilizowanego narodu tego koloru, ani nawet żadnej jednostki, która by się wybijała w dziedzinie działalności czy myśli"... Z tego przekonania widocznie wyrastała polityka brytyjskiego imperializmu i podbojów.

Rodakiem F. Galtona był arystokrata angielski Houston Steward Chamberlain (1855-1926), który pisał jednak po niemiecku, a swe fundamentalne dzieło pt. Grundlagen des XIX Jahrhunderts wydał w 1899 roku. W tej książce usiłował dociec, jakie były źródła wielkiej cywilizacji i kultury XIX stulecia. Doszedł do wniosku, że wytworzyły je cztery czynniki, mianowicie dorobek kulturotwórczy Greków, Rzymian, Żydów i Teutonów. Grecy stworzyli poezję, sztukę i filozofię. Rzymianie - prawo, organizację państwową, ideę obywatelstwa, porządek społeczny, ideę świętości rodziny i własności. Żydzi - judaizm, a pośrednio - chrześcijaństwo ze wszystkimi jego dobrymi i złymi wpływami. Teutoni na tej podstawie zbudowali współczesną cywilizację. Houston S. Chamberlain twierdził, że wszystko, co te ludy dały kulturze, wynikało z ich cech rasowych. Uważał, że rasa teutońska składa się z Germanów, Celtów i zachodnich Słowian. Rasa ta wydała wszystkich geniuszów. Dante, Szekspir, Monteskiusz, Newton, Kant, Kopernik, Nelson i inni wielcy ludzie byli genetycznymi Germanami. Rasa ta w najczystszej postaci zachowała się w Niemczech. Między rasami wre walka o byt, o przyszłość. Głównym wrogiem Teutonów są Żydzi (rasa wielce uzdolniona, lecz działająca rozkładowo). Tylko podbój świata przez Germanów uratuje tenże świat od zguby.

Idee Chamberlaina wywarły znaczny wpływ na filozofię społeczną nazizmu, można je spotkać dość często zarówno na stronach dzieła Alfreda Rosenberga Mythus des XX Jahrhunderts, jak i książki Adolfa Hitlera Mein Kampf. Nawiasem mówiąc, dla tego ostatniego nacjonalizm niemiecki stanowił tylko okresowy środek mobilizacji Niemców do walki. Po odniesieniu ostatecznego zwycięstwa hitlerowcy zamierzali wyselekcjonować spośród wszystkich podbitych narodów czysto aryjski (nordycki) element genetyczny, osadzić go na najlepszych ziemiach i przez kilka stuleci starannie pielęgnować i rozmnażać, co miało uratować ludzkość przed degeneracją. Natomiast element niższy, bezwartościowy (także spośród Niemców) planowano powoli redukować (przez kontrolę rozrodu i przymusową sterylizację po spłodzeniu jednego dziecka w rodzinie) aż do jego ilościowej marginalizacji. W Polsce np. miano w ten sposób ,,zredukować" do 2/3 całej populacji jako rzekomo zupełnie bezwartościowej. (Największy odsetek, około 35% nordycznego typu antropologicznego zamieszkiwał ongiś nasze Ziemie Zabrane, czyli województwo grodzieńskie i wileńskie, najmniej zaś było go w Małopolsce i Galicji). Nawiasem mówiąc, Hitler planował Ľjest w nim ,,gorszego" typu alpejskiego, laponoidalnego i śródziemnomorskiego.

Szereg ,,oryginalnych" idei wypowiedział na łamach książek Die natürliche Auslese beim Menschen oraz Die Gesellschaftsordnung und ihre natürlichen Grundlagen (1893) antropolog i socjolog niemiecki Otto Georg Ammon (1842-1916). Usiłował on objaśnić życie społeczne, stosując do jego analizy pojęcia teorii Darwina: zasadę walki o byt, selekcję naturalną, dziedziczność, zmienność itp. Twierdził, że uwarstwienia społeczne i podział na klasy są uzasadnione biologicznie. Ludzie bowiem są z natury nierówni: naturalna więc jest i nierówność społeczna. Od wrodzonych uzdolnień zależało i zależy, kto zostaje panem, a kto - niewolnikiem; kto jaki zawód wybiera i co w życiu osiąga. Hierarchia społeczna jest tylko zewnętrznym wyrazem nierówności biologicznych, ponieważ każde uzdolnienie jest uwarunkowane dziedzicznie.

O. Ammon twierdził, że każde społeczeństwo, aby istnieć, musi mieć strukturę zhierarchizowaną, musi posiadać przywódców w dziedzinie kultury i organizacji. Powinno więc wytworzyć mechanizmy i instytucje służące ,,przesiewaniu" i pojawianiu się jednostek wybitnych. Oto zaś one:

1. wytworzenie podziału klasowego i w ogóle uwarstwień społecznych,

2. zakaz lub ograniczanie małżeństw między osobnikami z różnych klas.

Dlaczego te instytucje sprzyjają pojawieniu się wybitnych jednostek? Dlatego, że poszczególne klasy społeczne są nierówne co do uzdolnień, geniusz o wiele częściej rodzi się w warstwach wyższych niż niższych; z drugiej zaś strony, panmiksja klasowa nie ulepsza klasy niższej, lecz obniża poziom klas wyższych. Jest też tak, iż izolacja dzieci klas wyższych umożliwia ich staranne wychowanie i wykształcenie, ponieważ lepsze pożywienie i zwolnienie od ciężkiej pracy fizycznej pobudza wyższe zdolności duchowe. Dobrobyt i uprzywilejowana pozycja klas wyższych pobudzają do współzawodnictwa klasy niższe, aktywizując w nich najbardziej uzdolnione jednostki. Najlepszy - według Ammona - jest taki ustrój, w którym każda jednostka pełni funkcje odpowiadające jej wrodzonym właściwościom. Kapitalizm europejski jest nim właśnie. Uwarstwienia społeczne w Europie opierają się na różnicach rasowych. U góry są długogłowi, u dołu - krótkogłowi. Długogłowi mają tendencję przenoszenia się do miast. A jednak element nordycki zmniejsza się. Potrzebna jest ,,hodowla rasowa" - Rassenzüchtung. Rewolucje społeczne są szkodliwe, są one buntem elementów rasowo niższych przeciwko tym, którzy są od nich lepsi. Uważał więc O. Ammon, że klasy wyższe, złożone z nordyków, mają moralne prawo i obowiązek najsurowszego trzymania w karbach prymitywnego i zawistnego motłochu.

I wreszcie warto przypomnieć w tym miejscu imię Ludwika Woltmanna (1871-1907), wybitnego filozofa i medyka, zmarłego w 36 roku swego życia, znakomitego myśliciela, twórcy nauki o higienie rasowej i biologii narodowej. Spod jego pióra wyszły nader interesujące dzieła: Politische Anthropologie (1903), Die Germanen und die Renaissance in Italien (1905), Die Germanen in Frankreich (1907). Na podstawie badań antropometrycznych i wywodów lingwistycznych o pochodzeniu nazwisk, Woltmann dowodził, że cała kultura, sztuka, filozofia, nauka we Włoszech i Francji jest dziełem jednostek pochodzenia germańskiego. Twierdził, że rasa germańska jest najwyżej uzdolniona, pańska i twórcza. We Włoszech Germanami m.in. byli: Leonardo, Dante, Rafael, Tycjan, Boccacio, Galileusz, Leopardi, Garibaldi. Michał Anioł jednak był mieszańcem. Do francuskich Germanów należeli: Montaigne, Diderot, Wolter, Rousseau, Napoleon, Hugo, Molier itd. Między rasą germańską, a innymi trwa walka o byt, twierdził Woltmann. W przyszłości zwycięży najlepsza - germańska.

Aby zastosować eugenikę, trzeba ludność państwa podzielić na 3 kategorie: Germanów, pół-Germanów, nie-Germanów. Panować powinni pierwsi. Czystej krwi Germanin płci męskiej nie tylko musi mieć prawo, ale wprost obowiązek do stosunków seksualnych z wieloma dobranymi kobietami. Nie-Germanom zaś trzeba utrudniać zawieranie małżeństw, zabraniać im posiadania licznego potomstwa, sterylizować. Pół-Germanie mogą rozmnażać się. Będą oni jednak raczej niewolnikami. Stosunki seksualne z Germanami są dla nich niemożliwe. Historyczna misja Germanów - ocalić ludzkość od degeneracji, grożącej ze strony rasy słowiańskiej i romańskiej. Hitlerowcy zastosowali w praktyce wiele idei L. Woltmanna, organizując m.in. szereg placówek systemu ,,Lebensborn", w których rasowe blondynki (na apel władz zgłosiło się tysiące młodych Niemek) były zapładniane przez znajdujących się na urlopie dobranych oficerów i żołnierzy typu nordyckiego (różnych narodowości). W kilka dni po urodzeniu dziecka taka dziewczyna wracała do rodzicielskiego domu, a świeżo upieczony maleńki Aryjczyk stawał się własnością Trzeciej Rzeszy i był chowany według odpowiednich zasad.

Trzeba powiedzieć, że i obecnie rozwijana jest teoria eugeniki, zwana zresztą neoeugeniką, także w łonie kultury chrześcijańskiej (np. Pierre Teilhard de Chardin). Jej celem jest przez ingerencję w strukturę genetyczną i jej naprawę - wyhodowanie powoli ludzkiej populacji o doskonałych walorach fizycznych, intelektualnych i moralnych. Inna jej nazwa - inżynieria genetyczna. Jest to nauka potencjalnie, być może, niebezpieczna - o ile znajdzie się w ręku ideologicznych fanatyków. Jednym zastrzykiem można będzie bowiem ,,programować" całego człowieka, jego rozum, charakter, zdolności - cały los i życie. A wszystko według ,,potrzeb" określonych arbitralnie przez czynniki polityczne. Dlatego też słychać w tej materii głosy sprzeciwu: Kto dał prawo bądź to uczonym, bądź to państwom ,,tworzyć nowego człowieka"? Niezależnie od tego przez inżynierię genetyczną, czy przez system wychowania państwowego? Człowiek przecież rodzi się wolny i nikt nie ma prawa ,,kształtować" go, urabiać według swego ,,widzi mi się". Nie wolno gwałcić duszy ludzkiej, lecz trzeba stworzyć możliwości jej swobodnego nieskanalizowanego rozwoju. Taka argumentacja jest popularna szczególnie w środowiskach katolickich, ale ma też ona wielu przeciwników. Nawiasem mówiąc, nauka amerykańska w XX wieku długo badała różnice między rasą białą, a czarną i ustaliła, że dziedziczność określa około 70% cech osobowych, środowisko zaś i wychowanie około 30%. Murzyni są o około 15% mniej uzdolnieni niż Biali, co wykazały m.in. testy Arthura Jensona.

Laureat Nagrody Nobla Eysenck potwierdził wyniki tych badań, odrzucając posądzenia o rasizm: ,,Etyka i nauka nie są ze sobą powiązane. Jeśli dochodzę do określonych ustaleń naukowych, z tego nie wynika, że jestem rasistą. Mam obowiązek publicznego ogłoszenia wyników swych badań, niezależnie od tego, jak one mogą być zrozumiane i zinterpretowane". Oczywiście, jeśli badania wykazują, że Murzyni są znacznie mniej uzdolnieni niż Biali, z tego nie wynika, że pierwszych z nich trzeba dyskryminować, prześladować czy niszczyć. Widocznie jednak np. w szkołach trzeba ich uczyć według innych metodyk i programów, co zresztą z kolei może spowodować z równym powodzeniem zarówno nadrobienie zaległości, jak też ich petryfikację i pogłębienie. Z drugiej strony, próby nauczenia uczniów materiału, którego oni zasadniczo nie mogą przyswoić, wcale nie sprzyjają ich rozwojowi, lecz przeciwnie, pogłębiają stres, kompleks niższości, agresję i nastroje nihilistyczne. A to zarówno jeśli chodzi o Murzynów, jak i o młodzież po prostu umysłowo upośledzoną, którą w żadnym razie nie powinno się sztucznie wpychać do środowiska dzieci ,,normalnych"; te bowiem w pewnym momencie zaczynają znęcać się moralnie i fizycznie nad upośledzonymi rówieśnikami, powodując bezmiar ich cierpienia i poczucie głębokiego outsiderstwa. Gorszy zaś element z kolei wywiera demoralizujący wpływ na dobrą młodzież.

Dla Murzynów i osób umysłowo upośledzonych powinny istnieć osobne szkoły, a rozrodczość rodzin patologicznych powinna być zredukowana lub w ogóle zabroniona. Profesor Shockly ze Stanford University nawet zaproponował wypłacanie takim rodzinom po tysiąc dolarów rocznie nagrody za podjęcie decyzji o nieprokreacji. W końcu jednak zwyciężył przeciwstawny punkt widzenia, ,,kontrowersyjnych" uczonych pozwalniano z pracy, nieraz wsadzono do więzienia za rzekomy rasizm, a szkołom narzucono ,,integralne nauczanie" , sztucznie dowożąc autobusami dzieci murzyńskie do Ľłych" szkół, a białe dzieci do szkół w murzyńskich miejscowościach. Poza ogromnymi stratami materialnymi spowodowało to też drastyczne obniżenie poziomu nauczania i wiedzy uczniów w szkołach publicznych USA. Szanujący się zaś rodzice posyłają swe pociechy do szkół prywatnych, płacąc za naukę bardzo duże pieniądze.

W USA, jak też w wielu innych krajach, element najgorszy jest otaczany szczególną troską i to z ogromnym nakładem środków i sił, co jest ewidentnym idiotyzmem. Zadaniem szkoły powinno być nie formowanie potworków i debili, lecz wynajdywanie i troska o młodzież najlepszą, która będzie dźwigała w przyszłości na swych barkach ciężar pracy cywilizacyjnej i kulturotwórczej. Rodzinom zaś patologicznym w ogóle powinno się zakazać prokreacji. Nawiasem mówiąc, chronicznych alkoholików płci obojga w Szwecji sterylizowano przymusowo aż do 1976 roku włącznie, aby przynajmniej w jakimś stopniu ograniczyć ich intensywne rozmnażanie się, powodujące wręcz nieprzyzwoite zaśmiecanie funduszu genetycznego tego narodu przez nic nie warte, a bardzo liczne potomstwo elementów upośledzonych psychicznie i fizjologicznie. Niestety, od 1997 roku - pod rozkładowym wpływem sił pseudohumanitarnych - tej uzdrawiającej praktyki zaprzestano, a w Szwecji śmieci genetyczne gromadzą się - na wzór Rosji czy Polski - w tempie wręcz zgubnym dla przyszłości narodu. W USA zaś jest jeszcze gorzej, ponieważ dochodzi tam często do płodzenia potomstwa zhybrydyzowanego, dziedziczącego najgorsze cechy rodziców i reprezentującego poziom niższy od każdego z nich z osobna, a przy tym będącego w stanie szoku genetyczno-bakterialnego. Gdy się nieopatrznie skrzyżuje np. dwie wartościowe rasy psów, owczarka niemieckiego i angielskiego buldoga, to potomkiem jest duży, brzydki, leniwy, nikczemny i agresywny kundel. Podobne skutki powoduje mieszanie się ras ludzkich.

Opór przeciwko zintegrowanemu nauczaniu wciąż w USA istnieje, lecz liberalistyczna Ľpolityczna" nadal uniemożliwia zracjonalizowanie sztucznej sytuacji, gdy dzieci uzdolnione i porządne są zmuszane do przebywania z marginesem społecznym i śmieciem genetycznym. Sytuacja zaostrza się też na skutek okoliczności, że w ogóle element bezwartościowy genetycznie (a więc różnej maści niedołęgi, głupcy, alkoholicy, wykolejeńcy itp.) rozmnażają się bez porównania łatwiej i szybciej niż pierwiastek cenny i jakościowy, co powoduje, że uzdolniona, pracowita i porządna młodzież aryjska wręcz gubi się w morzu degeneratów i głupoli, przez co szkoła amerykańska z kolei pogrąża się w coraz głębszym kryzysie i już nie spełnia wielu funkcji edukacyjnych i wychowawczych. Sztuczne zaś narzucanie przez władze multikulturowości, relatywizmu moralnego i integracyjnego nauczania po prostu czyni położenie tragicznym, a młodzież demoralizuje się coraz bardziej. Wszyscy wiedzą, że w krajach afrykańskich ćwierć ludności jest chora na AIDS, ale media wstydliwie milczą, że kilka milionów chorych na tę ,,dżumę XXI wieku" mieszka w USA, kraju krańcowo zdemoralizowanym, o czym łatwo się można przekonać nawet gdy się obejrzy amerykańską produkcję filmową, z jej negrosemicką muzyką, klinicznym schamieniem i prymitywizmem moralnym. Białe elity głowią się więc i tam nad znalezieniem jakiegoś wyjścia z fatalnej sytuacji, a ich wzrok coraz częściej kieruje się na tradycje aryjskiej teorii społeczeństwa, powstałej i ukształtowanej w ,,dobrej starej Europie"... I na zakończenie przypomnijmy, że rasowa teoria społeczna, oparta na micie ,,bogowybraności" i krańcowym szowiniźmie, istnieje też w łonie kultury żydowskiej. Twierdzi ona m.in., że naród żydowski jest Bogiem, a cała reszta ludzkości to przysłowiowe ,,bydło", stworzone po to, by służyć ,,narodowi wybranemu". Natomiast w elitach Czarnej Afryki popularna jest koncepcja ,,bantu", uważająca m.in., że Murzyni są najzdolniejszą i najpiękniejszą rasą ludzi, że np. Jezus Chrystus i Aleksander Puszkin byli Afrykańczykami itp. Wszystkie te mity wskazują, jak dziwnymi drogami chadza często myśl ludzka.

[powrót]