O Firmie Archiwum Sklep Internetowy Konkurs Prenumerata Kontakt Aktualności Linki


            

Drodzy Miłośnicy przeszłości

Przed Wami pierwszy numer pisma poświęconego tematyce historycznej. Wiele osób zastanawiało się nad zasadnością pomysłu związanego z realizacją gazety o takiej treści. Pismo historyczne? Po co? Komu to potrzebne? W dobie konformizmu i konsumpcji - to takie "niemodne". Pismo nasze kierujemy właśnie do tych "niemodnych nudziarzy" znajdujących upodobanie w starych wnętrzach, doszukujących się piękna w dawnych przedmiotach, szukających nowych nie odkrytych dróg, niewyjaśnionych dotąd zdarzeń.

W składzie naszej Rady Redakcyjnej znajdują się wybitni znawcy tematu związani z wieloma ośrodkami uczelnianymi w kraju. Nie pozostaje to bez wpływu na wysoki poziom merytoryczny pisma. Stwarza rzadką możliwość prezentacji poglądów i doświadczeń osób reprezentujących różnorodne uczelnie.

Pragniemy by PRO MEMORIA czytana była w rodzinach zarówno przez dziadków, jak i przez wnuczęta. Zdajemy sobie sprawę z trudnego wyzwania stojącego obecnie przed nauczycielami historii. Chcemy im dostarczyć treści przydatnych do wykorzystania w pracy dydaktycznej. Jesteśmy pewni, iż wiele ciekawych tematów znajdą na naszych stronach studenci. Będziemy poruszali tematykę historyczną w jak najszerszym zakresie, ze szczególnym uwzględnieniem jej nauk pomocniczych. Bardzo liczymy na listy od Państwa - szczególnie te z uwagami krytycznymi. Otwieramy na łamach PRO MEMORIA forum dyskusji historycznych. Ciekawsze wypowiedzi będziemy publikować.

Na koniec nie sposób zapomnieć o osobach, bez których ukazanie się pisma byłoby niemożliwe. Bardzo serdecznie im dziękuję w imieniu swoim i Miłośników Przeszłości. Pamiętajmy o słowach Józefa Piłsudskiego "Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości".

Życzę ciekawej lektury

Krzysztof Bąkała
Nr 1(1) grudzień 2002



Miłośnicy przeszłości

Dziękuję za wszystkie dowody zainteresowania otrzymane od Was. Wiele pytań i rozważań Państwa dotyczyło samej historii. Czym jest, jak możemy ją zdefiniować, podzielić. Kiedy w ogóle zaczyna się historia, czy w ogóle kiedyś?

Według mnie, bez wystarczającego uzasadnienia historia dzielona jest na społeczno-polityczną, gospodarczą i kulturową, tak jakby wszystkie trzy nie miały na siebie silniejszych lub słabszych oddziaływań dzielonych tylko na czas pokoju i czas wojny, a może na czasy pogardy i nadziei, czy wreszcie wzlotów i upadków narodów, społeczności, jednostek. Prymitywizm średniowiecza, infantylność baroku, bezguście socrealizmu, to tylko trywialne hasła, pod którymi kryją się kumulacje wzajemnych wpływów wymienionej przeze mnie triady.

Wreszcie pytanie - po co historia?

Tradycje i pamięć są ostatecznymi rękojmiami tożsamości ludzi pozbawionych ojczyzny, gdyż bez pamięci groziłaby narodom nieszczęśliwym, niekiedy nikczemnym, zagłada przedmiotowości, pustka zapomnienia. Pamięć, tradycja, dorobek kulturowy i jakieś istotne imponderabilia, pozwoliły Polakom po 123 latach niebytu na mapach, wytyczyć swe granice. Cykliczne nawroty pamięci możliwe są dzięki pielęgnowaniu przez hobbystów i profesjonalistów historii jako potencjalnej ewentualności na trudny czas. Opierając się na rozmaitych tradycjach i przekazach tendencyjnych kronikarzy, przeistaczamy bohaterów narodowych w zdrajców, filantropów w wyzyskiwaczy, katów w świętych, miernoty w wielkich ludzi. Niemoc i strach przed prawdą powoduje pokrywanie niewygodnych faktów mgłą przemilczenia. Co gorsza, staje się historia bezduszną, nudną i nikomu niepotrzebną papką dat i nazwisk - bo tak najwygodniej. To już jest tylko chronologiczne uporządkowanie dziejów - nie historia. Data, nazwisko do tego encyklopedyczna, zwięzła, często nie do końca prawdziwa interpretacja faktów. Nikomu nie przyda się znajomość dat, nazwisk, zdarzeń, bez znajomości epoki, jej symboliki, uduchowienia codzienności minionych dni.

Zapraszam do lektury

Krzysztof Bąkała
Nr 2(2) styczeń 2003